Batman boksuje, gdy Superman krwawi. Nowa „Liga Sprawiedliwości” obnaża grzechy współczesnego DC

pl.ign.com 1 godzina temu
Po potężnym trzęsieniu ziemi, jakim był event „Władza absolutna”, wydawnictwo DC wytacza najcięższe działa. Nowa „Liga Sprawiedliwości bez granic” miała być wspaniałym otwarciem i idealnym punktem startu dla nowych czytelników. Zamiast tego pierwszy tom boleśnie nam przypomina, dlaczego amerykańskie komiksy superbohaterskie tak często przegrywają dzisiaj starcie z japońską mangą.
Mark Waid i Dan Mora to duet, który na papierze gwarantuje jakość. Ich najnowsze dzieło, czyli „Liga Sprawiedliwości bez granic” (z podtytułem „Ku Infernu”), z założenia miało uderzać w nostalgiczne tony. Po pokonaniu Amandy Waller herosi odbudowują wielką, orbitalną bazę. Watchtower znów działa, a drzwi Ligi zostają otwarte dla absolutnie …
Idź do oryginalnego materiału