Hubert dowie się od Jaworskiego, iż właściciel jednej z nieruchomości na Zacisznej zdecydował się sprzedać swoją działkę Wilkowi (Adam Szczyszczaj).
- Trzeba zintensyfikować wysiłki. Zawieźć naszą petycję do urzędu, zrobić pikietę przed budową, choćby zaraz, zawołać prasę i to nagłośnić, żeby wywrzeć presję na urzędników - stwierdzi senior.
Nagle do rozmowy wtrąci się Lucyna.
- Chodzi o pikietę w sprawie tej nieszczęsnej drogi? - zapyta.
- Trudna sprawa, dobrze, iż się nią zajęli tacy dziarscy działacze - powie, gdy Jaworski to potwierdzi.Reklama
"Barwy szczęścia": Odcinek 3340. Lucyna zamelduje się na pikiecie
Krzysztof nieoczekiwanie zaproponuje Pyrce, by stanął na czele "buntowników".
- Bo nie mam z kim Krysi zostawić, a na pikietę jej nie wezmę, bo to może źle na nią wpłynąć... - zacznie tłumaczyć, ale Hubert nie pozwoli mu dokończyć myśli.
- To zrozumiałe. Ja spróbuję oczywiście, chociaż pan jest w takich kwestiach niezastąpiony - zgodzi się go zastąpić.
Godzinę później mieszkańcy osiedla spotkają się przed wjazdem na budowę drogi. W pewnym momencie do protestujących dołączy Zwierzchowska. Okaże się, iż kobieta ma spore doświadczenie w pikietowaniu...
- Melduję się i to nie z pustymi rękami. Jak tylko usłyszałam o pikiecie, to skoczyłam do plastycznego po farby. I stare prześcieradło na coś jeszcze się przyda - uśmiechnie się, wręczając Hubertowi wielki transparent z napisem "Nie oddamy Zacisznej, niech wilk wraca do lasu".
Pyrka przeprosi Lucynę za to, iż nie zaprosił jej na pikietę.
- Po prostu nie pomyślałem, iż pani by przyszła, jest pani tu nowa - westchnie.
- Ale mam dom na Zacisznej. To znaczy jedną piątą domu, ale jednak. To też moja sprawa - usłyszy.
"Barwy szczęścia": Odcinek 3340. Lucyna pokaże Wilkowi, kto rządzi na Zacisznej
Tymczasem na miejscu protestu mieszkańców zjawi się Wilk.
- Żądam natychmiastowego odblokowania drogi dojazdowej do placu budowy - wykrzyczy Hubertowi prosto w twarz.
- Macie ostatnią szansę się rozejść, inaczej dzwonię na policję i do prawników. Wszyscy, którzy utrudniają dojazd na budowę, muszą się liczyć z pozwami cywilnymi - jasno postawi sprawę.
Lucyna podejdzie do niego.
- Nie strasz, nie strasz - syknie przez zaciśnięte z wściekłości zęby, po czym sięgnie do torby i wyjmie z niej wytłoczkę z jajkami.
Zwierzchowska rozda jajka stojącym obok niej ludziom.
- Wilk do lasu! - krzyknie, rzucając jajkiem w zdezorientowanego Macieja.
Wilk odwróci się na pięcie i pobiegnie do samochodu, wygrażając, iż jeszcze tu wróci.
- No tośmy go przegonili - zatriumfuje Jerzy (Bronisław Wrocławski).
"Barwy szczęścia": Odcinek 3340. Pyrkowie przyjmą Lucynę do rodziny?
Wieczorem Lucyna zasiądzie przy stole ze wszystkimi współlokatorami i opowie im, co działo się na pikiecie.
- Oby tylko Wilk nie spełnił gróźb i nie uruchomił swoich prawników. Nie chciałbym, żeby pani miała problemy, a ten człowiek jest zdolny do takich rzeczy - stwierdzi Hubert.
- I co? Starszą panią posłałby do aresztu? - zaśmieje się Zwierzchowska.
- Wychodzi na to, iż już nie jesteś jedyny w tym domu, który robi rozróby - zwróci się do Emila (Artem Malaszczuk).
- Nie, nie. Emil już nie robi - Asia (Anna Gzyra) ujmie się za synem.
Lucyna zaproponuje chłopcu partyjkę chińczyka i pozwoli mu wygrać. Na koniec wręczy Emilowi banknot.
- Babcie zawsze dają wnukom parę złotych na lody. A skoro tu mieszkam, to dla ciebie mogę być przyszywaną babcią - wyszepcze mu do ucha.
Zdradzamy, iż Lucyna podbije serca wszystkich sąsiadów z Zacisznej. Także Hubert zrozumie, iż warto ją mieć po swojej stronie. Czy Pyrkowie przyjmą ją do rodziny?
"Barwy szczęścia": Odcinek 3340. Kiedy i gdzie obejrzeć?
Na 3340. odcinek "Barw szczęścia" TVP2 zaprasza w czwartek 19 marca o godzinie 20.05.
















