W 2020 r. pierwszą stolicą zostało Rio de Janeiro, miasto słynące z realizacji Oscara Niemeyera. Debiut zbiegł się jednak z pandemią, więc można tutaj mówić o falstarcie całego przedsięwzięcia. W 2023 r. tytuł przyznano Kopenhadze. Decyzja, żeby kolejna była Barcelona, zapadła trzy lata temu właśnie w stolicy Danii.
Program w budowie
Kilka słów o samej idei. Miasto pełniące rolę stolicy ma stać się globalnym centrum dyskusji o architekturze oraz urbanistyce. Przeszłość ma inspirować do wykuwania lepszej przyszłości – do budowania miast w bardziej ludzkiej skali, takich, w których człowiek po prostu chce żyć i pracować.
Cała idea opiera się na założeniu, iż odbiorcą programu wydarzeń nie ma być tylko wąskie grono znawców tematu. Panuje podejście demokratyczne, a nie elitarne, duży nacisk kładzie się przy tym na najmłodsze pokolenia. W końcu, kiedy najlepiej zainteresować człowieka architekturą, jak nie właśnie w młodości?
Co zaskakujące, mimo iż mamy styczeń 2026 r., pełen program obchodów nie pozostało znany. Gości na pewno czekają wystawy, spotkania i warsztaty. Na oficjalnej stronie mowa jest o 1500 najróżniejszych wydarzeniach. Latem w mieście odbędzie się m.in. Światowy Kongres Architektów, impreza organizowana raz na trzy lata przez UIA.
Czytaj też: Rok 2025 w cieniu drapaczy chmur. Chiny dominują, ale najwyższy był Manhattan
Koniec na horyzoncie
Rok 2026 dla Barcelony będzie wyjątkowy z kilku względów. Przede wszystkim końca (prawie) dobiegnie budowa najsłynniejszego obiektu w mieście – bazylika Sagrada Família niedługo doczeka się ostatniej wieży. Architektoniczna epopeja trwa od XIX w. – kamień węgielny położono ponad 140 lat temu.
Prace na budowie postępowały w różnym tempie. Całej tej nadzwyczajnej historii nie sposób streścić w kilku zdaniach. Nadmieńmy, iż bazylika pod koniec 2025 r. stała się najwyższym kościołem świata za sprawą głównej wieży znanej jako Torre de Jesucristo, która osiągnie niedługo docelową wysokość 172 m. Już teraz przekroczyła umowną granicę wieżowca (150 m). W samej Barcelonie nie ma wyższego obiektu.
Na razie bazylika zostanie ukończona jednak tylko z zewnątrz, na wykończenie wnętrza potrzeba jeszcze kilku lat. Obiekt ma być gotowy w połowie następnej dekady, przewija się data 2034 r. Dopiero wtedy bazylika straci miano najsłynniejszego niedokończonego budynku świata. W sumie jej budowa zajmie łącznie około 150 lat.
Czytaj też: Stadiony jak katedry. Architektoniczny wyścig zbrojeń klubów zamienia je w pałace dla bogaczy




