Baranek Shaun towarzyszy widzom już od 1995 roku, kiedy mogliśmy zobaczyć go po raz pierwszy w filmie Wallace & Gromit: Golenie owiec. Od tego czasu Shaun przeszedł sporą przemianę i zyskał sympatię widzów.
Dzięki temu otrzymał własną serię – Baranek Shaun, liczącą ponad 180 odcinków, spin-offy oraz pełnometrażowe filmy animowane. Teraz pomysłowa owca powraca w całkiem nowej odsłonie, by wprowadzić najmłodszych w najstraszniejszy okres w roku – Halloween!
Baranek Shaun i Kudłata Bestia to poklatkowa pełnometrażówka, trwająca nieco ponad godzinę. Fabuła skupia się na tytułowym baranku i jego przyjaciołach przygotowujących się do własnej imprezy halloweenowej. Owce od dłuższego czasu prowadziły w ukryciu własną grządkę dyń, które starannie doglądały i dbały o to, by urosły tak wielkie, jak to tylko możliwe. Niestety, w wyniku wypadku, grządka zostaje zniszczona, a plany owiec wydają się być już spalone na panewce. Na szczęście Shaun wpada na pomysł, jak wybrnąć z tej sytuacji – ale jego plan niesie za sobą ogromne konsekwencje…
Nowa produkcja studia Aardman udowadnia, iż dalej potrafią oni tworzyć świetne filmy. . Baranek Shaun i Kudłata Bestia to bardzo dobra animacja dla najmłodszego widza, która potrafi połączyć ciekawą i wciągającą fabułę z lekcjami odpowiedniego zachowania oraz wychowania. To, w mojej opinii, największy plus tej produkcji. Co więcej, twórcy nie narzucają widzowi tych lekcji w nachalny sposób. Zamiast tego wplatają je w fabułę na tyle dobrze, iż często pozostają niezauważalne. To bardzo dobry zabieg. Dzięki temu najmłodsi widzowie przyswoją sobie, iż segregacja śmieci czy pomoc zwierzętom to coś naturalnego. Coś, co należy robić bez zadawania zbędnych pytań.
fot. kadr z filmuGłębsza refleksja nie jest także niezbędna przy analizie samej fabuły. Starszy widz zauważy pewne niuanse w motywacjach niektórych bohaterów. Należy jednak pamiętać, iż to animacja skierowana przede wszystkim do najmłodszego widza. I w tym przypadku spełnia swoją rolę w pełni. Historia jest prosta i bardzo swobodnie przechodzi przez poszczególne akty, bawiąc się jednocześnie świetnym humorem wizualnym, charakterystycznym dla studia Aardman. Dzięki temu, film potrafi rozbawić bez potrzeby prowadzenia jakichkolwiek dialogów.
Sama długość filmu – godzina i dwadzieścia minut – to idealny czas na przedstawienie nowej historii Baranka Shauna. Dziwi mnie jedynie wybór producentów, by była to premiera kinowa. Animacja bardziej przypomina halloweenowy special niż faktyczny film, który potrzebuje aż tak dużej premiery. Nie zrozumcie mnie źle. To naprawdę dobra animacja, ale siedząc w fotelu podczas seansu, odniosłem wrażenie, iż film lepiej sprawdziłby się w formie premiery streamingowej, jako luźny, niedzielny film dla całej rodziny. Studio postawiło natomiast na premierę kinową. Czy to dobrze? Nie mnie oceniać. Ja bawiłem się dobrze, choćby na sali kinowej.
fot. kadr z filmuBaranek Shaun i Kudłata Bestia to kolejna bardzo dobra animacja studia Aardman. To prosta i mądra historia, która trafi zarówno do młodszych, jak i starszych widzów. choćby jeżeli jej punkt wyjścia może wydać się zbyt abstrakcyjny, jesteśmy w stanie go zaakceptować i naprawdę dobrze się przy tym bawić. Do tej odsłony Baranka Shauna na pewno wrócę za rok, bo film pokazuje, iż naprawdę rozumie ducha najstraszniejszego dnia roku.
fot. główna: kadr z filmu
















