"Backrooms. Bez wyjścia" Kane'a Parsonsa okazało się dużym sukcesem i wygląda na to, iż reżyser jeszcze przez dłuższy czas nie zamierza się żegnać z tym projektem. Twórca ma już pomysł na dalszy ciąg swojej historii, a choćby wie, w jakiej formie chciałby doprowadzić ją do końca. Jego wymarzonym rozwiązaniem jest miniserial.
Parsons rozmawiał ostatnio z "Deadline" podczas Zurich Summit. Nie ogłosił wprawdzie żadnej nowej produkcji, ale dał do zrozumienia, iż nie brakuje mu pomysłów na przyszłość. Jednym z najważniejszych projektów pozostaje oczywiście "Backrooms". Film A24, będący rozwinięciem popularnej serii internetowej Parsonsa, zarobił 400 mln dolarów przy budżecie 10 mln, a we wrześniu pojawiły się doniesienia, iż reżyser wróci za kamerę przy kontynuacji.
Okazuje się jednak, iż Parsons od dawna patrzy na tę historię znacznie szerzej. Jak wyjaśnił, już w 2022 roku miał w głowie określony kierunek, w którym chciałby ją poprowadzić. Nie chodzi więc o to, iż dopiero teraz zastanawia się, co wydarzy się dalej. Problemem było raczej znalezienie odpowiedniej formy, która pozwoliłaby zrealizować jego plan.
Parsons nie chciał powiedzieć, na jakim etapie znajdują się w tej chwili jego dalsze plany. Wiadomo natomiast, iż samo ewentualne "Backrooms 2" nie musi być ich końcem. Zapytany o możliwość wykorzystania innych formatów, wskazał rozwiązanie, które od początku uważał za najbardziej interesujące: Wymarzonym scenariuszem byłby miniserial, który pozwoliłby dotrzeć do głównego zakończenia. Parsons zasugerował, iż z czasem poznamy więcej szczegółów: Nigdy nie przestaję tworzyć. Jest kilka rzeczy, o których bardzo chciałbym porozmawiać, kiedy będę mógł… wkrótce.
Parsons o swojej przyszłości
Parsons rozmawiał ostatnio z "Deadline" podczas Zurich Summit. Nie ogłosił wprawdzie żadnej nowej produkcji, ale dał do zrozumienia, iż nie brakuje mu pomysłów na przyszłość. Jednym z najważniejszych projektów pozostaje oczywiście "Backrooms". Film A24, będący rozwinięciem popularnej serii internetowej Parsonsa, zarobił 400 mln dolarów przy budżecie 10 mln, a we wrześniu pojawiły się doniesienia, iż reżyser wróci za kamerę przy kontynuacji.
Okazuje się jednak, iż Parsons od dawna patrzy na tę historię znacznie szerzej. Jak wyjaśnił, już w 2022 roku miał w głowie określony kierunek, w którym chciałby ją poprowadzić. Nie chodzi więc o to, iż dopiero teraz zastanawia się, co wydarzy się dalej. Problemem było raczej znalezienie odpowiedniej formy, która pozwoliłaby zrealizować jego plan.
Parsons nie chciał powiedzieć, na jakim etapie znajdują się w tej chwili jego dalsze plany. Wiadomo natomiast, iż samo ewentualne "Backrooms 2" nie musi być ich końcem. Zapytany o możliwość wykorzystania innych formatów, wskazał rozwiązanie, które od początku uważał za najbardziej interesujące: Wymarzonym scenariuszem byłby miniserial, który pozwoliłby dotrzeć do głównego zakończenia. Parsons zasugerował, iż z czasem poznamy więcej szczegółów: Nigdy nie przestaję tworzyć. Jest kilka rzeczy, o których bardzo chciałbym porozmawiać, kiedy będę mógł… wkrótce.
"Backrooms. Bez wyjścia" - zwiastun
















