Na stanowisko powołał ją zarząd województwa, z marszałkiem Adamem Struzikiem z PSL i wicemarszałkiem Wiesławem Raboszukiem z Platformy Obywatelskiej. I to ten ostatni, mający w swojej gestii kulturę, wystąpił do ministry kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej o zatwierdzenie nominacji. Ta wymagana ministerialna kontrasygnata wiąże się ze znaczeniem tego muzeum jako strażnika skarbów narodowych, w tym cennych rękopisów polskich wieszczów. Dlatego też ministerstwo współrządzi i współfinansuje muzeum.
Ministra Cienkowska (z Polski 2050) zgody nie udzieliła, stwierdzając, iż sposób organizacji konkursu, w którym wygrała Michalec, od początku budził jej wątpliwości. „Komisje konkursowe nie mogą stawać się pretekstem do obsadzania stanowisk w kluczu politycznym – pisała w komunikacie. – Decydującym czynnikiem muszą być merytoryczne kompetencje, a nie partyjne umocowania. Dotyczy to wszystkich instytucji kultury, w tym również Muzeum Literatury w Warszawie”.
Czytaj też: Czy rząd zawalczy o pamięć Polaków? Wygrywa narracja prawicy, koalicja Tuska musi mieć plan
Kim jest Beata Michalec? Na pewno członkinią Platformy – tak jak jej mąż, kiedyś jeden z trenerów Legii Warszawa, a w tej chwili burmistrz Wawra.






