Do sieci trafiła informacja, iż Avatar: Ogień i popiół przekroczył barierę 1 miliarda dolarów globalnych wpływów, co zajęło mu 18 dni. Na ten wynik składa się 306 mln dolarów z rynku amerykańskiego oraz 777,1 mln dolarów z kin międzynarodowych, co daje łącznie 1,083 mld dolarów.
Trzecia odsłona serii Jamesa Camerona potrzebowała nieco więcej czasu niż jej poprzednicy. Avatar: Istota wody osiągnął miliard po 14 dniach, a oryginalny Avatar po 17. Oba filmy przez siedem kolejnych weekendów dominowały w box office i ostatecznie trafiły do ścisłej czołówki najbardziej kasowych produkcji w historii: oryginał zarobił 2,9 mld dolarów, a sequel 2,3 mld.

Na ten moment kwestią otwartą pozostaje to, czy trzeciej części serii uda się przekroczyć próg 2 mld dolarów. Wszystko zależy od rynków zagranicznych. Disney tak czy inaczej ma powody do zadowolenia – nowy Avatar to trzeci tegoroczny film studia z miliardem dolarów na koncie (po Lilo & Stitchu oraz Zwierzogrodzie 2. Łącznie studio zarobiło w tym roku ponad 6 mld dolarów.
W planach są również części czwarta i piąta Avatara, jednak decyzja o ich realizacji zapadnie ostatecznie po przeanalizowaniu wyników „trójki”.







