11 marca 2026 roku w warszawskim Klub Stodoła odbył się koncert szwedzkiej formacji Avatar, która przyjechała do Polski w ramach europejskiej trasy. Towarzyszyły jej dwa interesujące supporty – Agabas oraz Alien Weaponry. Już od pierwszych minut było widać, iż zapowiada się bardzo intensywny metalowy wieczór, a publiczność licznie zgromadzona w Stodole była gotowa na kilka godzin ciężkiego grania. Koncert rozpoczął się około godziny 18:00 i z każdą kolejną częścią wydarzenia atmosfera w klubie tylko rosła.
Agabas – metal i saksofon w nieoczywistym połączeniu
Wieczór otworzył zespół Agabas, który już od pierwszych minut pokazał, iż nie jest to typowy metalowy projekt. Grupa zaprezentowała bardzo intensywne, ciężkie granie, ale jednocześnie wyróżniała się nietypowym elementem – saksofonem, który pojawiał się w aranżacjach i nadawał muzyce zupełnie inny charakter. To bardzo oryginalny pomysł połączenia ostrej muzyki z instrumentem kojarzonym raczej z jazzem czy eksperymentalnym rockiem.
Publiczność w Klub Stodoła przyjęła ten pomysł bardzo dobrze – szczególnie iż zespół grał z dużą energią i pewnością siebie. Momentami saksofon wchodził w dialog z gitarami, tworząc ciekawe, niemal progresywne fragmenty. Dzięki temu występ Agabas nie był jedynie rozgrzewką przed głównymi zespołami, ale pełnoprawnym, interesującym koncertem. Był to zdecydowanie jeden z tych supportów, które zostają w pamięci dzięki swojej oryginalności.
Alien Weaponry – metal z nowozelandzką duszą
Drugim zespołem wieczoru był Alien Weaponry, który przyjechał do Warszawy z bardzo odległej Nowej Zelandii. Już sam fakt, iż młoda formacja z tak daleka zdobyła sporą popularność w świecie metalu, wzbudza duże zainteresowanie. Na scenie gwałtownie stało się jasne, dlaczego – ich muzyka jest niezwykle energetyczna, a jednocześnie wyróżnia się charakterystycznym, niemal folkowym klimatem inspirowanym kulturą nowozelandzką.
Zespół łączy nowoczesny groove metal z elementami rytmiki i melodii nawiązujących do tradycji Maorysów. Dzięki temu ich utwory brzmią świeżo i mają w sobie coś zupełnie innego niż typowe metalowe granie. Publiczność bardzo żywo reagowała na kolejne utwory, a energia ze sceny gwałtownie udzieliła się całej sali. Widać było, iż Alien Weaponry nie są już tylko ciekawostką z odległego kraju, ale zespołem, który coraz mocniej zaznacza swoją obecność na światowej scenie metalowej.
Avatar – teatralny metal i coraz większa publiczność
Kulminacją wieczoru był oczywiście występ Avatar. Zespół z roku na rok rośnie w siłę – jeszcze niedawno, w sierpniu ubiegłego roku, można było zobaczyć ich w Warszawie jako support Iron Maiden, a tym razem wrócili już jako pełnoprawny headliner. Patrząc na wypełniony fanami Klub Stodoła, widać było wyraźnie, iż ich popularność w Polsce gwałtownie rośnie.
Osobiście nie słucham Avatar na co dzień, ale jedno trzeba im przyznać – ich koncerty to prawdziwe widowisko. Zespół od lat słynie z teatralnego podejścia do występów, a ogromną rolę odgrywa tu charyzmatyczny wokalista Johannes Eckerström. To świetny frontman, który potrafi utrzymać uwagę publiczności od pierwszej do ostatniej minuty koncertu. Jego sceniczna ekspresja, gesty i kontakt z fanami sprawiają, iż każdy utwór zamienia się w mały spektakl.
Koncert rozpoczął się mocnym otwarciem, a w setliście znalazło się wiele najbardziej znanych utworów zespołu. W trakcie występu można było usłyszeć między innymi:
- Dance Devil Dance
- Valley of Disease
- The Dirt I’m Buried In
- Bloody Angel
- Colossus
- Paint Me Red
- Smells Like a Freakshow
- The Eagle Has Landed
- Hail the Apocalypse
Podsumowanie wieczoru
Koncert 11 marca 2026 w Klub Stodoła był bardzo udanym metalowym wydarzeniem. Trzy zespoły zaprezentowały zupełnie różne podejścia do ciężkiej muzyki – od eksperymentalnego Agabas, przez folkowo-metalowy charakter Alien Weaponry, aż po teatralny spektakl Avatar.
Najważniejsze było jednak to, iż publiczność świetnie reagowała na każdy z występów, a atmosfera w klubie z minuty na minutę stawała się coraz bardziej gorąca. Avatar pokazali, iż ich popularność w Polsce nie jest przypadkowa i iż coraz śmielej wchodzą do grona zespołów, które potrafią wypełnić duże sale jako headlinerzy. jeżeli będą przez cały czas rozwijać swoje widowiskowe koncerty w takim tempie, możemy być pewni, iż jeszcze nieraz wrócą do Warszawy – i to przed jeszcze większą publicznością.
Kacper

![Vito Bambino w katowickim Spodku: "Ciao Siciliani!" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/-/000MHSK8KWVQ35JB-C461.jpg)












