Autor filmu "Przyjaźń czy kochanie" powróci do kina wojennym romansem

filmweb.pl 5 dni temu
Zdjęcie: plakat


Świetna wiadomość dla fanów amerykańskiego kina niezależnego. Jak bowiem informuje portal Variety, wszystko wskazuje na to, iż Whit Stillman, twórca cenionego "Nowojorczyka w Metropolitan", "Rytmów nocy" oraz "Przyjaźni czy kochania?" szykuje powrót na wielki ekran. Jego nowy film – "A Night at Claridge’s" – opisywany jest jako romans rozgrywający się w czasie wojny. Projekt zostanie zaprezentowany międzynarodowym dystrybutorom w trakcie zbliżającego się festiwalu filmowego w Cannes.

Whit Stillman powraca! Co wiemy o "A Night at Claridge’s"?



"A Night at Claridge’s" zapowiadany jest jako romans rozegrany w czasie II wojny światowej – konkretniej w okresie przygotowań do D-Day, a więc lądowania w Normandii. Akcja śledzi losy panny Roach, recenzentki z londyńskiego wydawnictwa, która opuszcza stolicę Anglii po zbombardowaniu jej mieszkania. Za miastem zaprzyjaźnia się z Vicky, pełną życia Niemką, ale głęboka przyjaźń jest równoważona przez zachowanie pana Thwaitesa, terroryzującego mieszkańców pensjonatu. Dynamikę sił zmienia pojawienie się amerykańskiego oficera, w którym zakochują się obie kobiety. Jego obecność staje się także dla nich szansą na ucieczkę od niesprzyjającej rzeczywistości.

Getty Images © Todd Williamson


Główną rolę w produkcji obejmie Laura Carmichael, aktorka znana ze swojej roli Lady Edith w sadze "Downton Abbey". Na ekranie partnerował będzie jej z kolei Adam Brody, z którym Stillman miał okazję w przeszłości pracować przy "Pannicach w opałach" oraz "The Cosmopolitans". W role drugoplanowe wcielą się Tom Bennett ("Przyjaźń czy kochanie?") oraz Susan Hampshire, urodzona w 1937 roku aktorka znana z miniserialu "Saga rodu Forsyte'ów". Reżyserią oraz scenariuszem zajmie się sam Stillman, który na potrzeby filmu zaadaptuje klasyczną powieść Patricka Hamiltona pod tytułem "The Slaves of Solitude". Kinomani mogą kojarzyć Hamiltona jako autora podstawy scenariusza filmu "Sznur" Aflreda Hitchcocka.

W przypadku Whita Stillmana przerwy w kręceniu filmów bywają dłuższe niż okresy, w których faktycznie aktywnie pracuje na planach. Po czasie budowania niemałej rozpoznawalności w niezależnym kinie amerykańskim lat 90. zniknął w najmniej odpowiednim momencie – zaraz po premierze ciepło przyjętych "Rytmów nocy" z 1998 roku. Na swój kolejny projekt kazał czekać 13 lat, aż do 2011 roku i "Pannic w opałach". Gdy po pięciu latach zaangażowanej pracy znów przyzwyczaił fanów do swojej obecności, zniknął ponownie, gdy jego "Przyjaźń czy kochanie?", adaptacja powieści Jane Austen, okazała się największym dotychczasowym sukcesem kasowym w karierze reżysera. Teraz, zdaniem portalu Variety, wraca do kina po 10 latach. W nowym projekcie wypadałoby więc życzyć Stillmanowi niepowodzenia, tak żeby jako aktywny artysta został z nami możliwie jak najdłużej.

"Przyjaźń czy kochanie" – zwiastun filmu




Idź do oryginalnego materiału