Audioriver: tu bije serce muzyki elektronicznej. Im ciemniej, tym tłoczniej

polityka.pl 9 godzin temu
Zdjęcie: Facebook


Łódź stała się na chwilę niekwestionowaną stolicą muzyki elektronicznej – za nami jubileuszowa edycja Audioriver. Festiwal postawił uczestników przed sztuką wyboru. Tegoroczna edycja Audioriver była wyjątkowa, ponieważ festiwal obchodził swoje 20-lecie. Większość czasu wydarzenie związane było z plażą w Płocku, jednak po 17 latach – w 2024 r. – zostało przeniesione na Łódzkie Błonia, co otworzyło zupełnie nowy rozdział w jego historii.

Audioriver pierwszą odsłonę miał w 2006, gdzie na zaledwie trzech scenach wystąpiło prawie 60 artystów. Po dwóch dekadach liczby się nieco zmieniły – w tegorocznej edycji na dziesięciu scenach wystąpiło ponad stu artystów, m.in. The Prodigy, Nervy czy Marlon Hoffstadt.

Wielopokoleniowy Audioriver

Zasada Audioriver brzmi: im ciemniej, tym tłoczniej. Z każdą kolejną godziną Błonia Łódzkie wypełniały się ludźmi. Co warto odnotować: ludźmi w różnych kategoriach wiekowych, ponieważ festiwal tworzył przestrzeń dla wszystkich i zatarł granice pokoleniowe. Mistrzowskim zagraniem organizatorów Audioriver było pogodzenie całego spektrum muzyki elektronicznej. Można było lawirować między scenami. Każda z nich oferowała nie tylko inną muzykę, ale również własny, wyjątkowy klimat.

Poza ogromnym namiotem Circus (gromadzącym fanów cięższej muzyki elektronicznej) czy schowanymi wśród drzew scenami Kosmos, Studio i Park w ramach festiwalu odbyły się sety muzyki elektronicznej na ulicy Piotrkowskiej. Audioriver pokazał, iż muzyka elektroniczna już dawno porzuciła etykietę niszowych brzmień na rzecz uniwersalnego języka, z którym mieli okazję zetknąć się spacerowicze podczas zwykłej popołudniowej kawy.

Nowe wydanie Rotundy

Centralne miejsce festiwalu zajmowała scena główna, przyciągająca fanów stadionowych brzmień i spektakularnych pokazów wizualno-multimedialnych. Ale warto dostrzec również inny punkt na festiwalowej mapie: Rotundę PKO BP. Warszawiacy są przyzwyczajeni do umawiania się „pod Rotundą”, ale podczas Audioriver nie była ona jedynie miejscem spotkań, ale centrum muzycznym samym w sobie.

Drugiego dnia festiwalu w Rotundzie rozbrzmiały dźwięki „Polskiego Bassu”, czyli współczesna polska muzyka elektroniczna. Znalazło się też tutaj miejsce dla alternatywnej rozrywki – w środku były automaty do gier oraz strefa makijażu, gdzie uczestniczki i uczestnicy mieli możliwość ubarwić swoje stylizacje i outfity brokatem i diamencikami (rodem z pierwszego sezonu „Euforii”).

Powrót Nervy

Jednym z kulminacyjnych momentów drugiego dnia festiwalu był koncert Nervy. Projekt Agima Dżeljilji (znanego m.in. ze współpracy z Brodką dla serialu „Rojst” czy z Darią Zawiałow przy „Pajęczynie”) wrócił na scenę po dłuższej przerwie z nowym materiałem, a uczestnicy koncertu podczas Audioriver mieli okazję zapoznać się z nim premierowo. Scenę wypełnił 12-osobowy zespół z orkiestrą dętą i perkusją. To był dynamiczny, ponadgodzinny występ na tle specjalnie przygotowanych wizualizacji, zgodnych z koncepcją nadchodzącej płyty studyjnej.

20 lat Audioriver to okazja do prześledzenia losów i ewolucji muzyki elektronicznej w Polsce. Festiwal jest multidyscyplinarnym świętem sztuki wizualnej i dźwiękowej.

Idź do oryginalnego materiału