Arne zamyka emocje i chaos w nowej EP-ce – „bałagan” już dostępny!
strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Arne
„bałagan” to materiał o dobrze znanym stanie: za dużo myśli, za dużo emocji, za mało odpowiedzi. Zamiast spinać to w jedną równą historię, Arne prezentuje album poszarpany i niejednoznaczny.
EP-ka „bałagan” to w dużej mierze zapis pewnego etapu, w którym miałem w głowie sporo chaosu i sprzecznych emocji – mówi Arne. – To nie jest projekt, który próbuje to wszystko uporządkować – raczej pokazuje ten stan takim, jaki jest.
Każdy numer wchodzi z innej strony, ale wszystkie składają się na jeden obraz – kogoś, kto próbuje ogarnąć siebie, relacje, napięcie, potrzebę ucieczki i potrzebę bliskości jednocześnie.
Pierwszym singlem był „piotruś pan” osadzony w temacie wewnętrznego dziecka i walki o własną tożsamość.
Kolejny kawałek – „kush” poszedł w stronę ucieczki w nałogi, złych mechanizmów i ratowania się czymś, co działa tylko na chwilę.
„wariaty” dorzuciły do tego domówkowy chaos, energię nocy i ten konkretny rodzaj impulsu, który każdy zna z imprez, po których zostaje coś więcej niż tylko kac.
Dzisiaj otrzymujemy też teledysk do kawałka „zatracony”, najbardziej osobisty punkt tej układanki – o lojalności, relacjach i emocjonalnym wchodzeniu za głęboko…
Mocny emocjonalny singiel, bardzo personalny – tłumaczy Arne. – Wielu moich fanów poznało moją dynamikę pracy i dynamikę w relacjach, ten numer się do tego mocno odnosi. Jestem osobą, która jest bardzo wierna relacjom, wręcz w nich zatracona. O tym jest ten numer.
Brzmieniowo „bałagan” siedzi tam, gdzie Arne czuje się najlepiej – między melodią a rapem, między emocjonalnym tekstem a nowoczesną produkcją. Jest tu i klubowy vibe, i newschoolowy sznyt. istotną rolę odgrywają też producenci – FrankLeen nadał „piotrusiowi panu” bardziej elektroniczne i przestrzenne brzmienie, a Weles mocno zaznaczył się w cięższych, bardziej bezpośrednich momentach projektu.
Trakclista EP:
zatracony
kush
chcę ciebie wiecej
wariaty
piotruś pan
Nie chciałem tego na siłę domykać ani ubierać w jedną, spójną historię. „bałagan” jest szczery w tym sensie, iż zostawia rzeczy niedopowiedziane – podsumowuje Arne. – Trochę tak jak w życiu – nie wszystko ma sens od razu.
Arne, czyli KrystianKaliński, od debiutu w 2021 roku konsekwentnie buduje własny styl. Po albumach „Miraże”, „Barwy” i „STADO” nowa EP-ka pokazuje go jeszcze bliżej – bez spiny, ale też bez unikania trudnych tematów.