Anna Mucha zeznawała w sprawie Cichopek i Smaszcz. Po wyjściu z sądu padły wyjątkowo mocne słowa

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Anna Mucha/ Instagram: taannamucha Anna Mucha/ Instagram: taannamucha


6 października przed sądem pojawili się Anna Mucha i Maciej Kurzajewski. Mucha, wezwana jako świadek Cichopek, spędziła na przesłuchaniu blisko godzinę. Po wyjściu zdradziła, czego dotyczyły pytania, a na koniec w bardzo dosadny sposób podsumowała medialną burzę wokół swojej koleżanki. Na jej słowa gwałtownie odpowiedziała Paulina Smaszcz.


Spór pomiędzy Katarzyną Cichopek a Pauliną Smaszcz trwa już od dłuższego czasu. Tym razem kolejna rozprawa odbyła się 6 października w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. Sprawa dotyczy zarzucanego przez stronę Cichopek naruszenia jej dóbr osobistych przez publiczne wypowiedzi Smaszcz. Tego dnia na przesłuchanie wezwano m.in. Annę Muchę oraz Macieja Kurzajewskiego.


Rozprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami, dlatego szczegóły przesłuchań nie były dostępne dla obecnych na miejscu dziennikarzy. Anna Mucha po opuszczeniu sali zdecydowała się jednak powiedzieć, czego dotyczyły jej zeznania.


Anna Mucha zeznawała jako świadek Katarzyny Cichopek


Aktorka potwierdziła, iż występuje w sprawie jako świadek Katarzyny Cichopek.


Jak relacjonowała, podczas przesłuchania analizowano wypowiedzi Pauliny Smaszcz oraz to, jaki wpływ – według Cichopek i jej otoczenia – miały one na jej życie prywatne, zawodowe oraz samopoczucie. Pojawił się także temat liczby publikacji medialnych, które powstawały w związku ze sporem.


Mucha zwróciła uwagę, iż duża liczba artykułów na temat konkretnej osoby nie oznacza automatycznie, iż jest to dla niej korzystne albo pożądane.


Aktorka posłużyła się przy tym przykładem głośnej sprawy „Madzi z Sosnowca”, podkreślając, iż samo ogromne zainteresowanie mediów nie powinno być utożsamiane z czymś, czego osoba znajdująca się w centrum wydarzeń sobie życzy.


Największe emocje wywołała jednak końcówka wypowiedzi Anny Muchy.


Aktorka, odnosząc się do publicznych wypowiedzi Pauliny Smaszcz, użyła mocnego i wulgarnego porównania. Stwierdziła obrazowo, iż „wpadło g*o do wentylatora i po prostu teraz trzeba sprzątać”.


Słowa błyskawicznie zaczęły być cytowane przez media.


Mucha nie ukrywała przy tym, iż jej komentarz jest dosadny. Z jej wypowiedzi wynikało, iż za szczególnie istotne uważa konsekwencje, jakie medialne publikacje i publiczne wypowiedzi miały – według strony Cichopek – wywołać w życiu aktorki.


Maciej Kurzajewski również pojawił się w sądzie


Anna Mucha nie była jedynym świadkiem wezwanym tego dnia.


W sądzie stawił się również Maciej Kurzajewski. Po zakończeniu swoich zeznań także zdecydował się zabrać głos przed kamerami.


Dziennikarz odniósł się m.in. do wielokrotnie pojawiającej się publicznie tezy, jakoby Katarzyna Cichopek miała przyczynić się do rozpadu jego małżeństwa z Pauliną Smaszcz. Kurzajewski określił takie twierdzenie jako nieprawdziwe.

Warto zaznaczyć, iż są to wypowiedzi jednej ze stron trwającego od lat konfliktu. Sama sprawa sądowa ma właśnie rozstrzygnąć kwestie związane z publicznymi wypowiedziami i zarzutami, które pojawiały się wokół Cichopek.


Paulina Smaszcz odpowiedziała Annie Musze


Na reakcję Pauliny Smaszcz nie trzeba było długo czekać.


Jeszcze tego samego dnia Plotek poprosił ją o komentarz do słów Anny Muchy. Smaszcz stwierdziła, iż opinia aktorki jej nie interesuje i podkreśliła, iż skupia się na swoim życiu oraz innych sprawach prawnych dotyczących jej byłego małżeństwa.


Jej odpowiedź również była ostra. Smaszcz zakończyła ją uszczypliwym komentarzem odnoszącym się do nazwiska aktorki. Tym samym wiadomo już, iż mocne słowa wypowiedziane po rozprawie nie pozostały bez reakcji.


Mucha i Smaszcz mają także osobny spór sądowy


Cała sytuacja pozostało bardziej skomplikowana, ponieważ Anna Mucha i Paulina Smaszcz same pozostają w osobnym sporze prawnym.


Jak przypomina Plotek, sprawa ma związek z opublikowaniem w internecie dokumentu zawierającego dane osobowe świadków, wśród których znalazła się Mucha. Według serwisu w listopadzie 2025 roku sąd uznał, iż doszło do naruszenia prawa i warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata. Smaszcz odwołała się od tego rozstrzygnięcia.


Oznacza to, iż relacja obu kobiet nie ogranicza się wyłącznie do obecnej sprawy Katarzyny Cichopek.


Konflikt Cichopek i Smaszcz trwa od lat


Publiczne napięcia zaczęły narastać po rozstaniu Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego oraz późniejszym ujawnieniu związku prezentera z Katarzyną Cichopek.


W kolejnych miesiącach w mediach pojawiały się liczne wypowiedzi Smaszcz dotyczące jej byłego męża i jego nowej partnerki. Część z nich stała się przedmiotem postępowań sądowych.


Obecny proces dotyczy naruszenia dóbr osobistych, które Cichopek zarzuca Smaszcz. Na tym etapie nie ma jeszcze końcowego rozstrzygnięcia, dlatego zarzuty jednej strony i odpowiedzi drugiej należy traktować jako stanowiska uczestników sporu, a nie prawomocnie ustalone fakty.


Rozprawa z 6 października przyniosła jednak kolejną głośną odsłonę konfliktu. Anna Mucha jasno opowiedziała się po stronie Katarzyny Cichopek i nie przebierała w słowach, opisując skutki medialnej burzy. Paulina Smaszcz odpowiedziała jej jeszcze tego samego dnia, co pokazuje, iż spór – zarówno na sali sądowej, jak i poza nią – pozostaje daleki od zakończenia.

Idź do oryginalnego materiału