Andziaks zabrała głos w sprawie podatków. Luka gwałtownie sprowadził ją na ziemię

obcas.pl 1 godzina temu

Andziaks o podatkach wypowiedziała się w najnowszym odcinku Vlogtobera, który trafił na YouTube’a w czwartek 22 października 2026 roku. Influencerka przyznała, iż chciałaby płacić mniej, bo nie korzysta z publicznej służby zdrowia. Luka nie zostawił tego bez komentarza.

Andziaks o podatkach w sesji pytań od widzów

Nowy odcinek Vlogtobera ma formę sesji pytań od widzów, a w tytule pada pytanie o przeprowadzkę do Dubaju. Andziaks i Luka odpowiadali w nim na pytania widzów, siedząc w samochodzie. Jedno dotyczyło zarobków i płaconych podatków.

Influencerka zaczęła spokojnie i zapewniła, iż para rozlicza się w Polsce, bo inaczej być nie może. Potem jednak dodała coś, co gwałtownie obiegło sieć.

Bo ja na przykład nie korzystam z żadnych tych wszystkich, nie wiem, usług, z kasy chorych, wszędzie chodzę prywatnie, za wszystko płacę i chciałabym płacić mniejsze podatki, bo płacę strasznie duże.

– wyznała Andziaks.

Na tym nie poprzestała i przyznała, iż najchętniej rozliczałaby się za granicą. Jak tłumaczyła, przy wysokich zarobkach oddawanie dużych kwot po prostu bardziej boli.

Każdy chce jak najmniej płacić, umówmy się.

– dodała.

Luka nie zgodził się z żoną

Tu do rozmowy wtrącił się Luka, który na ten temat patrzy zupełnie inaczej. Postanowił wytłumaczyć jej to na prostym przykładzie.

Mysza, same shit. Jak ktoś zarabia 400 tysięcy, a oddaje 100, a ktoś inny zarabia 4 tysiące i oddaje tysiąc – same shit. I to jeszcze gorszy, bo tamten musi za to przeżyć.

– podkreślił Luka.

Andziaks nie dała jednak za wygraną. Podała przykład miesiąca, w którym trzeba oddać fiskusowi 200 tysięcy złotych, i pytała, za co adekwatnie. Zastrzegła przy tym, iż nie mówi o nich samych.

Słowa influencerki gwałtownie wyłapał portal Pudelek. Redakcja wytknęła jej, iż z usług publicznych korzysta każdy, kto jeździ po polskich drogach, wzywa policję albo idzie z dziećmi do parku. Przypomniała też dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Wynika z nich, iż w 2017 roku najbogatsi Polacy, czyli osoby zarabiające ponad pół miliona złotych rocznie, oddali w podatkach i składkach 21,7 procent dochodów. Osoby z zarobkami od 50 do 100 tysięcy złotych oddały 32,9 procent. To spora różnica.

Andziaks myśli o życiu w Dubaju

W tym samym odcinku padło pytanie o przeprowadzkę i przeniesienie rezydencji podatkowej. Para przyznała, iż już o tym myślała, choć na stałe nie zamierza wyjeżdżać.

Na cały czas nie, tylko właśnie na ten ciemny, zimny czas.

– zdradziła influencerka.

Andziaks nie kryła, iż w Dubaju czuje się świetnie. Wspomniała też o znajomych, którzy już się tam przenieśli.

Ja bym kiedyś chciała spróbować pół roku być tutaj, pół roku być tam

– przyznała.

Przypomnijmy, iż temat pieniędzy wraca u Andziaks nie pierwszy raz. We wrześniu Luka ujawnił w serialu “Girls of Warsaw” jej zarobki. Jak podał, w 2024 roku żona zarobiła prawie 2 mln zł z samych wyświetleń na YouTubie, bez kampanii reklamowych i innych umów.

Teraz jej słowa o podatkach znów podzieliły widzów. Wielu nie kryje oburzenia.

Źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału