Andziaks wytłumaczyła, czemu bogaci powinni brać 500+. Archiwalne nagranie wypłynęło po przeprosinach

obcas.pl 4 godzin temu

Andziaks nie zdążyła jeszcze odetchnąć po przeprosinach za słowa o podatkach, a internauci wyciągnęli kolejne nagranie. Na TikToku krąży archiwalny live, na którym influencerka i jej mąż Luka tłumaczą, dlaczego bogaci powinni brać 500 plus. Andziaks o 500 plus mówiła wtedy bez cienia wątpliwości.

Nagranie trafiło na TikToka w poniedziałek 26 października 2026 roku wieczorem. Jak informuje portal Pudelek, to fragment dawnej transmisji na żywo. Para miała wtedy jedną córkę, Charlotte. Świadczenie nosiło jeszcze nazwę 500+.

Andziaks o 500 plus dla multimilionerów

Sam fakt, iż rodzina korzystała z powszechnego programu, nikogo nie dziwi. Burzę wywołała argumentacja. Influencerka przekonywała, iż dla najbogatszych świadczenie jest czymś w rodzaju rekompensaty za podatki.

Ja choćby uważam, iż o ile ktoś jest multimilionerem i ma przeogromne pieniądze, to o ile państwo daje te 500+, to powinno się je brać.

– mówiła Andziaks na nagraniu.

Zaraz potem para wyłożyła swoją ekonomię. Według nich bogaci nikomu niczego nie odbierają.

Po pierwsze bogaci ludzie tego 500+ nie zabierają biedniejszym ludziom. Po drugie bogaci ludzie płacą największe podatki.

Na tym się nie skończyło.

Luka i Andziaks tłumaczyli, iż biorą dla zasady

W dalszej części transmisji małżonkowie przedstawili sięganie po świadczenie jako coś w rodzaju odwetu na państwie. Wyliczali VAT, podatek dochodowy i daninę solidarnościową.

Wyobraźcie sobie, ile taki multimilioner płaci podatków. On chce od tego państwa wziąć dla zasady. Tyle pieniędzy im daje, to musi to wziąć

Padło też zdanie, które dziś internauci przytaczają najczęściej.

Myślimy, iż spoko sprawa, tym ludziom bogatszym te pieniądze nie robią różnicy, ale dla zasady biorą, bo są nie powiem co robieni przez państwo miesiąc w miesiąc, cały rok.

Para zapewniała też, iż nikt przez to nie traci. Kto spełnia warunki, ten dostaje świadczenie. Wyrzutów sumienia nie mieli żadnych.

Na koniec Andziaks dodała, iż równowartość świadczenia przekazują na cele dobroczynne. Internautów to nie przekonało. W komentarzach znów posypały się zarzuty o hipokryzję.

Afera podatkowa Andziaks wciąż nie cichnie

Przypomnijmy, iż burza zaczęła się od vloga z 22 października 2026 roku. Andziaks narzekała w nim na wysokość podatków i mówiła, iż chciałaby rozliczać się za granicą. Tłumaczyła, iż nie korzysta z kasy chorych i wszędzie chodzi prywatnie. Opisywaliśmy jej słowa o podatkach i falę krytyki, która przyszła zaraz potem.

Głos zabrali politycy i doradcy podatkowi. Wyszło też na jaw, iż jej firma ze świecami wypracowała miliony zysku, korzystając z estońskiego CIT-u.

W niedzielę 25 października influencerka opublikowała film z przeprosinami. Przyznała w nim, iż “to była głupota”. Jej oświadczenie miało zamknąć sprawę. Archiwalny live sprawił, iż temat wrócił ze zdwojoną siłą.

Od 1 stycznia 2024 roku świadczenie wychowawcze wynosi 800 złotych na dziecko. Para ma dziś dwoje dzieci, bo w styczniu 2026 roku na świat przyszedł ich syn Franco. Do nowego nagrania Andziaks na razie się nie odniosła.

Źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału