Andziaks wypoczywa w Dubaju mimo konfliktu. "Ludzie normalnie fukcjonują, dzieci się bawią"

gazeta.pl 2 godzin temu
Pomimo napiętej sytuacji w Dubaju Andziaks relacjonuje, jak wygląda codzienne życie. Opalanie się, wypoczynek i zabawa dzieci, czyli tak, jakby nic się nie działo.Andziaks, która przebywa na rodzinnych wakacjach w Dubaju, podzieliła się swoimi wrażeniami z sytuacji panującej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w czasie eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Na miejscu, mimo napiętej atmosfery, życie toczy się jednak "normalnie", jak relacjonuje sama influencerka.
REKLAMA






Zobacz wideo

Andziaks nazwana "królową konsumpcjonizmu". Zdradziła nam, jaką ma najdroższą rzecz w szafie



Andziaks relacjonuje sytuację w Dubaju. "Ludzie normalnie funkcjonują, dzieci się bawią"2 marca Andziaks zabrała głos na Instagramie. Na nagraniach widzimy influencerkę siedzącą nad basenem w hotelu, w którym wypoczywa wraz z mężem Luką i dwójką dzieci. W odpowiedzi na liczne pytania swoich fanów o bezpieczeństwo postanowiła w końcu podzielić się swoimi doświadczeniami i uspokoić swoich obserwatorów. - Siedzimy sobie właśnie na basenie i tak stwierdziłam, iż się do was odezwę. Bardzo dużo dostałam wiadomości, jak tam u nas, czy wszystko w porządku, czy jesteśmy bezpieczni tutaj w Dubaju - zaczęła Andziaks.Okazało się, iż mimo trudnej sytuacji życie w Dubaju toczy się "normalnie". - Ludzie tutaj normalnie funkcjonują, opalają się, wypoczywają, chodzą po mieście, dzieci się bawią - relacjonowała.Andziaks opisała pierwsze chwile po otrzymaniu alertów w DubajuAndziaks opowiedziała również o tym, jak wyglądał czas chwilę po otrzymaniu pierwszych alertów dotyczących zagrożenia. Zgodnie z zaleceniami, cała rodzina została poproszona o pozostanie w pomieszczeniach i unikanie okien. Jednak, jak wyjaśnia, po skontaktowaniu się z recepcją, hotel zapewnił ich, iż w razie potrzeby zostaną ewakuowani. - Ja, jak tylko dostaliśmy alerty, żeby zostać w pomieszczeniach, nigdzie nie wychodzić i odsunąć się od okien, to zadzwoniłam na recepcję i zapytałam, jaka jest sytuacja i czy powinniśmy się ewakuować, zejść gdzieś do garażu. Powiedziano nam, iż o ile będzie się coś działo, to wtedy kogoś po nas przyślą - tłumaczyła.Pomimo tych ostrzeżeń, Andziaks zapewnia, iż w tej chwili sytuacja w Dubaju wydaje się spokojna. - Dziś (2 marca - przyp.red) jest spokojnie. Jeszcze nic nie słyszeliśmy. Wiem, iż w innych częściach Dubaju ludzie słyszeli jakieś wybuchy, ale u nas tutaj jest póki co spokojnie i nic nie słychać. Mam nadzieję, iż tak zostanie i iż jak najszybciej ta cała sytuacja się zakończy - podsumowała.
Idź do oryginalnego materiału