Andziaks wydała oświadczenie po fali krytyki. Odniosła się do sprawy ojczyma

obcas.pl 2 godzin temu

Andziaks wydała oświadczenie w sprawie podatków i swojego ojczyma. W niedzielę wieczorem, 25 października, opublikowała na YouTubie 15-minutowy film, w którym przeprosiła za słowa o osobach zarabiających mniej. Odniosła się też do listu gończego.

Nagranie z oświadczeniem pojawiło się na kanale influencerki po godzinie 20 i to pierwsza tak obszerna odpowiedź na falę krytyki, która spadła na nią w ostatnich dniach. Jak informuje portal BOOP, w filmie poruszyła kilka wątków naraz.

Oświadczenie Andziaks zaczyna się od przeprosin

Najpierw wróciła do swojej wypowiedzi o podatkach i składce zdrowotnej. Przyznała, iż to, co mówiła o osobach zarabiających mniej oraz o tym, na co idą podatki, było głupotą i nieprawdą. Jak dodała, mogła w ten sposób wprowadzić w błąd młodych odbiorców. To mocne słowa.

Chodzi o fragment vloga, w którym wspólnie z mężem odpowiadała na pytania widzów. Przypomnijmy, iż opisywaliśmy jej słowa o podatkach już 22 października. Wywołały burzę. Głos zabrali choćby politycy.

Youtuberka odniosła się też do zarzutów, iż płaci znikome podatki w stosunku do przychodów. Wyjaśniła, iż kwota, o której było głośno, dotyczyła wyłącznie jednej spółki. Ta rozlicza się w ramach estońskiego CIT-u, gdzie opodatkowanie odracza się do momentu wypłaty dywidendy.

Zaznaczyła, iż prowadzi również jednoosobową działalność gospodarczą, z której regularnie odprowadza w Polsce wysokie podatki.

Gwarancja BGK zamiast pomocy z budżetu

W oświadczeniu Andziaks zdementowała też głośne doniesienia o bezzwrotnej pomocy finansowej z budżetu państwa. Sprecyzowała, iż chodziło wyłącznie o gwarancję bankową BGK przy komercyjnym kredycie. To zmienia postać rzeczy.

W wielu materiałach pojawiał się bowiem zarzut, iż influencerka płaci niskie podatki, a mimo to korzysta z publicznej pomocy. Teraz przedstawiła swoją wersję. Czy przekona krytyków, okaże się wkrótce.

Andziaks o ojczymie i liście gończym

Najwięcej emocji budzi jednak druga część oświadczenia, w której Andziaks odniosła się do informacji o liście gończym za swoim ojczymem. Ujawniła, iż mężczyzna przebywa w tej chwili w Austrii.

Z jej wiedzy wynika, iż polskie i zagraniczne służby znają adres jego stałego pobytu, dlatego sama nie rozumie formalnego tła, które stoi za wystawieniem listu gończego. Zastrzegła, iż nie jest prawnikiem.

Potem padło wyznanie. Ojczym od dłuższego czasu jest w fatalnej sytuacji finansowej, więc to ona regularnie przesyła mu pieniądze na codzienne utrzymanie i finansuje jego wyjazdy. Tego fani nie wiedzieli.

Influencerka nie ukrywała, iż dorastała w zamożnym domu, jeździła na zagraniczne wakacje i dostawała prezenty, choćby laptopa od rodziców na start. Kategorycznie zaprzeczyła jednak, by ojczym sfinansował jej dom, spółki, samochody czy wystawne dorosłe życie.

Jak podał w niedzielę Fakt, Wojciech Kurowski trafił na policyjną stronę z wizerunkami osób poszukiwanych. Jego sprawą zajmuje się Komisariat I Policji w Krakowie. Podstawą poszukiwań jest artykuł 286 Kodeksu karnego, który dotyczy oszustwa. Według dziennika poszukiwania realizowane są mniej więcej od połowy września.

Samo poszukiwanie nie przesądza o winie. Kurowski był założycielem i wieloletnim prezesem spółki Optima Development Poland, a w lutym 2026 roku ruszył proces karny związany z jej działalnością. Nie wiadomo, czy obecne poszukiwania mają z nim związek.

źródło zdjęć: @andziaks

Idź do oryginalnego materiału