Mama Andziaks, Agnieszka Kurowska, figuruje w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Najwyższa niewyegzekwowana kwota przekracza 361 tysięcy złotych. Influencerka i jej mąż Luka wyjaśnili, skąd wziął się dług mamy Andziaks. Komentarz trafił do Sylwestra Wardęgi.
Dla Angeliki Trochonowicz to kolejny trudny tydzień. Najpierw były słowa o wysokich podatkach, za które youtuberka przeprosiła. Potem media obiegła informacja o liście gończym za jej ojczymem, Wojciechem Kurowskim. Teraz uwaga przeniosła się na jej matkę.
Dług mamy Andziaks wyszedł na jaw w publicznym rejestrze
Rodzinnym interesom przyjrzał się portal Biznesprawo, który 27 października 2026 roku opublikował analizę ogólnodostępnych rejestrów.
Przy nazwisku Agnieszki Kurowskiej widnieją trzy bezskutecznie umorzone postępowania egzekucyjne. Prowadzili je komornicy z Krakowa i Warszawy, a do umorzeń dochodziło w listopadzie 2024 roku, w lutym 2025 roku i w październiku 2025 roku.
Największa sprawa dotyczy kwoty 361 225,28 zł. Komornik przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia umorzył ją 20 lutego 2025 roku. Nie znalazł majątku, z którego mógłby zaspokoić wierzyciela.
Serwis zastrzega przy tym, iż wpis w rejestrze nie przesądza o istnieniu długu w dniu publikacji. Dług mógł zostać spłacony już po umorzeniu egzekucji.
Matka i córka zasiadają w tych samych zarządach
Agnieszka Kurowska od 2019 roku jest prezeską zarządu Twinkle Candle, z przerwą od sierpnia 2024 roku do czerwca 2025 roku. Jedyną wspólniczką spółki jest jej córka. W kwietniu 2025 roku matka influencerki stanęła też na czele nowej spółki, Twinkle Candle Poznań.
Jak wylicza Biznesprawo, stało się to dwa tygodnie po ujawnieniu w rejestrze długu na ponad 361 tysięcy złotych. Zarząd powołała jedyna wspólniczka, czyli sama Andziaks.
Redakcja serwisu poddaje w wątpliwość, czy influencerka mogła nie wiedzieć o kłopotach mamy. Obie panie na co dzień współpracują w zarządzie jednej firmy. Pytanie zawisło w powietrzu.
Andziaks i Luka tłumaczą, skąd wziął się dług mamy
Odpowiedź przyszła w środę, 28 października. Jak informuje portal Pudelek, Andziaks i Luka przesłali oficjalny komentarz Sylwestrowi Wardędze, który odczytał go podczas transmisji na żywo.
Małżonkowie wskazali, iż źródłem kłopotów jest funkcja, jaką mama youtuberki pełniła w spółce Optima. Firma prowadziła Hotel Sixty Six.
Został on zamknięty podczas pandemii i nie złożyła ona w terminie 30 dni wniosku o upadłość spółki, licząc na to, iż uda się podnieść biznes po odwołaniu obostrzeń.
– przekazali w komentarzu.
To jednak nie był koniec kłopotów. Według ich relacji w maju 2020 roku właściciel kamienicy przejął budynek razem z nakładami spółki na remont i do dziś ich nie oddał. Tak powstał dług.
Obecnie to właściciel kamienicy prowadzi w niej hotel na nakładach poniesionych przez spółkę Optima, nie zwracając ani złotówki.
– dodali. Sprawa trafiła do sądu.
Mama Angeliki walczy sądownie o zwrot nakładów i uregulowanie długów z tych środków
– usłyszeli widzowie transmisji Wardęgi.
Przypomnijmy, jak zaczęła się afera wokół rodziny
Przypomnijmy, iż burza ruszyła od słów Andziaks o podatkach. Youtuberka gwałtownie przeprosiła, co pokazała w nagranym oświadczeniu. Wtedy odniosła się też do sprawy ojczyma.
Według Biznesprawo 70-letni Wojciech Kurowski od 19 września 2026 roku figuruje w policyjnej bazie osób poszukiwanych. Kierował spółką Optima Development Poland, która miała zbudować w Zakopanem kilka luksusowych hoteli, ale powstała tylko Rezydencja Gubałówka.
Przed sądem odpowiada za działanie na szkodę spółki i jej wierzycieli. Chodzi o kwotę bliską 6,1 mln zł. Kurowski nie przyznaje się do winy.
Influencerka odcięła się od jego interesów. Zapewniła, iż jedynie pomaga mu finansowo i wierzy w jego niewinność. Teraz musiała tłumaczyć się także z długów mamy.
Źródło zdjęć: Akpa




