Były książę Andrzej Mountbatten-Windsor, który został aresztowany 19 lutego, przez lata prowadził wygodne życie w jednej z wiejskich posiadłości rodziny królewskiej. Jak się okazało, pomimo utraty tytułów i patronatów królewskich, wciąż oczekiwał luksusowej obsługi. Jego były personel opisywał pracę dla niego jako pełną presji i upokorzeń.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaka była Elżbieta II?
Andrzej Mountbatten-Windsor krytykowany za traktowanie personelu. Ujawniono, jak miał się zachowywać
W 2022 roku królowa Elżbieta II pozbawiła Andrzeja patronatów i tytułów wojskowych z powodu powiązań z Jeffreyem Epsteinem. Mimo tego Andrzej przez cały czas korzystał z luksusów. Osoby z jego otoczenia opowiadają, iż wymagał przygotowywania posiłków przez osobistego kucharza i regularnie zamawiał skrzynki szampana oraz drogich win. Co więcej, były członek personelu wspomina, iż były książę często używał wobec pracowników "ponurego i upokarzającego" języka. Andrew Lownie, znany autor książek o brytyjskiej monarchii, podkreślił, iż Andrzej był przekonany, iż personel "ma mu służyć, a nie kwestionować jego działania".
Na tym jednak nie koniec. Colin Burgess, były szambelan królowej Elżbiety, wspominał: "Widywałem Andrzeja mniej więcej raz w miesiącu, kiedy przychodził z wizytą do Clarence House. Zwracał się do personelu, w tym do mnie, tak jak oficer zwraca się do swoich podwładnych". Były książę miał też stawiać bardzo wysokie wymagania wobec służby. Według Burgessa, mówił: "Chcę, żeby to zostało zrobione i to natychmiast" lub "Zrób to do takiej a takiej godziny". "Pamiętam, iż zawsze powtarzał: 'Zrób to!', co było jego ulubionym powiedzonkiem, takim sloganem" - dodał.
Andrzej Mountbatten-Windsor miał skandaliczne wymagania wobec personelu
Andrew Lownie w książce "Powstanie i upadek rodu Yorków" opisywał, iż Andrzej wymagał, by pokojówki codziennie rano wchodziły po czterech piętrach schodów tylko po to, aby rozsunąć zasłony, choć sam mógłby to zrobić bez problemu. Inny kronikarz królewski, Tom Quinn, relacjonował, iż były książę zwolnił pracownika, ponieważ "nie mógł znieść" pieprzyka na jego twarzy, a innego członka personelu za noszenie nylonowego krawata.
Niedawno Andrzej został przeniesiony do "skromnej" posiadłości Marsh Farm. Król Karol III miał zaoferować mu tymczasową pomoc w postaci sprzątaczki, ogrodnika i kucharza z Sandringham, ale propozycja ta nie została przyjęta.
