Podczas gdy wojna targa Bliskim Wschodem, na dużo bliższym USA Morzu Karaibskim powoli dojrzewa zmiana, która w najbliższych miesiącach przeobrazi wyspiarską Kubę. Tym razem może obyć się bez użycia siły wojskowej. Blokada morska pozbawia Hawanę dostaw ropy, co ma fatalny wpływ kubański system energetyczny. Powtarzają się wyłączenia sieci energetycznej, pogłębia kryzys gospodarczy, a na ulicach coraz częściej dochodzi do gwałtownych protestów. Pozbawione ruchu komunistyczne władze podejmują negocjacje z Waszyngtonem. Czy rozmowy te doprowadzą do demokratyzacji Kuby?
Zapraszam do lektury:
Kuba będzie następna







