Amanda Seyfried miała zagrać legendę muzyki. Projekt upadł po latach przygotowań

terazmuzyka.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Amanda Seyfried as Nina Winchester in The Housemaid. Photo Credit: Daniel McFadden/Lionsgate


Amanda Seyfried ujawniła, iż przez lata przygotowywała się do zagrania Joni Mitchell w filmie biograficznym, który ostatecznie nigdy nie powstał. Aktorka nauczyła się choćby wykonywać cały album „Blue”, uznawany za jedno z najważniejszych dzieł kanadyjskiej artystki.

Gwiazda od dawna była wymieniana w gronie kandydatek do wcielenia się w Mitchell. W 2025 roku zdobyła dodatkowe uznanie fanów po tym, jak wykonała utwór „California” w programie Jimmy’ego Fallona. Jak się jednak okazuje, jej związek z potencjalnym filmem biograficznym sięgał znacznie dalej.

W rozmowie z brytyjskim „GQ” Seyfried zdradziła, iż przez kilka lat była związana z filmem opowiadającym o Joni Mitchell i jej wieloletnim menedżerze Elliocie Robertsie:

To miał być film o niej i Elliocie Robertsie. Zdążyłam go choćby poznać zanim zmarł.

W ramach przygotowań do roli podczas pandemii COVID-19 nauczyła się grać na cymbałach, a także wykonywać materiał z albumu „Blue” na pianinie i gitarze. Aktorka przyznała, iż ukończenie tego zadania było dla niej niezwykle emocjonalnym przeżyciem:

W dniu, w którym nauczyłam się ostatniej piosenki z albumu, czyli „The Last Time I Saw Richard”, po prostu się rozpłakałam. Poczułam się jak prawdziwy muzyk. Jak ktoś, kto naprawdę tu pasuje. Miałam wrażenie, iż umieściłam własną flagę na szczycie góry. A była to naprawdę ogromna góra, mówię wam.

Oprócz materiału z „BlueSeyfried nauczyła się także wykonywać kultowe utwory Mitchell, takie jak „Both Sides Now” i „The Circle Game”.

Seyfried miała również okazję poznać samą Joni Mitchell. Artystka zaprosiła ją do swojego domu w Los Angeles na kolację ze stekiem. Wspólnie słuchały też właśnie albumu „Blue”:

Siedziałam na podłodze i głaskałam jednego z jej psów. Opowiedziała mi mnóstwo historii. Powiedziała: „Włączymy album i rozpalimy ogień”. Po wysłuchaniu albumu powiedziała: „To bardzo oszczędna płyta, prawda?”

Mimo wieloletnich przygotowań projekt ostatecznie nie doczekał się realizacji. w tej chwili nad inną filmową biografią Joni Mitchell pracuje reżyser Cameron Crowe, twórca filmu „U progu sławy”. Według doniesień w nowej produkcji młodszą wersję Mitchell może zagrać Anya Taylor-Joy, a starszą Meryl Streep.

Idź do oryginalnego materiału