Amanda Seyfried ujawniła, iż przez lata przygotowywała się do zagrania Joni Mitchell w filmie biograficznym, który ostatecznie nigdy nie powstał. Aktorka nauczyła się choćby wykonywać cały album „Blue”, uznawany za jedno z najważniejszych dzieł kanadyjskiej artystki.
Gwiazda od dawna była wymieniana w gronie kandydatek do wcielenia się w Mitchell. W 2025 roku zdobyła dodatkowe uznanie fanów po tym, jak wykonała utwór „California” w programie Jimmy’ego Fallona. Jak się jednak okazuje, jej związek z potencjalnym filmem biograficznym sięgał znacznie dalej.
W rozmowie z brytyjskim „GQ” Seyfried zdradziła, iż przez kilka lat była związana z filmem opowiadającym o Joni Mitchell i jej wieloletnim menedżerze Elliocie Robertsie:
To miał być film o niej i Elliocie Robertsie. Zdążyłam go choćby poznać zanim zmarł.
W ramach przygotowań do roli podczas pandemii COVID-19 nauczyła się grać na cymbałach, a także wykonywać materiał z albumu „Blue” na pianinie i gitarze. Aktorka przyznała, iż ukończenie tego zadania było dla niej niezwykle emocjonalnym przeżyciem:
W dniu, w którym nauczyłam się ostatniej piosenki z albumu, czyli „The Last Time I Saw Richard”, po prostu się rozpłakałam. Poczułam się jak prawdziwy muzyk. Jak ktoś, kto naprawdę tu pasuje. Miałam wrażenie, iż umieściłam własną flagę na szczycie góry. A była to naprawdę ogromna góra, mówię wam.
Oprócz materiału z „Blue” Seyfried nauczyła się także wykonywać kultowe utwory Mitchell, takie jak „Both Sides Now” i „The Circle Game”.
Seyfried miała również okazję poznać samą Joni Mitchell. Artystka zaprosiła ją do swojego domu w Los Angeles na kolację ze stekiem. Wspólnie słuchały też właśnie albumu „Blue”:
Siedziałam na podłodze i głaskałam jednego z jej psów. Opowiedziała mi mnóstwo historii. Powiedziała: „Włączymy album i rozpalimy ogień”. Po wysłuchaniu albumu powiedziała: „To bardzo oszczędna płyta, prawda?”
Mimo wieloletnich przygotowań projekt ostatecznie nie doczekał się realizacji. w tej chwili nad inną filmową biografią Joni Mitchell pracuje reżyser Cameron Crowe, twórca filmu „U progu sławy”. Według doniesień w nowej produkcji młodszą wersję Mitchell może zagrać Anya Taylor-Joy, a starszą Meryl Streep.





![Czy państwo nadąża za rzeczywistością? [komentarz w sprawie projektu ustawy]](http://prestoportal.pl/sites/default/files/styles/facebook/public/2026-06/robet_piaskowski_bartosz_nowak_tymek_tomek_kalia_fot._monika_szulc_1.jpg?h=2077923b&itok=KxYaZujC)


![Policja szykuje największą reformę od lat. Powstaje Narodowe Biuro Śledcze Policji [VIDEO]](https://infoprzasnysz.b-cdn.net/wp-content/uploads/2026/06/opera-zrzut-ekranu-2026-06-16-150012-www.youtube.com_-scaled.webp)





