Kostium w kinie bywa tłem. Ładnym, efektownym, czasem choćby spektakularnym — ale jednak tłem. W „Testamencie Ann Lee” kostium staje się drugim ciałem bohaterki: oddycha z nią, ogranicza ją, prowadzi, a czasem niemal ją dusi. Dosłownie. O pracy nad jednym z najbardziej wyczekiwanych filmów roku — reżyserowanym przez Monę Fastvold i nagrodzonym owacjami na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji — Karolina Liczbińska rozmawia z kostiumografką Małgorzatą Karpiuk. To rozmowa o materii, która ma wagę emocji. O sukniach cięższych niż decyzje życiowe i o tym, iż dobrze skrojony kostium potrafi opowiedzieć historię równie mocno jak kamera.