Alt-pop i r&b na debiutanckiej płycie Pianqi „Late night (talking)”

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Pianqa – Late night (talking) – FOTO 1


– Pomimo gatunków, w jakich się obracam, czy to alt-pop, czy R&B, z pewnością mogę stwierdzić, iż ten album zalicza się do podgatunku, jak to lubię nazywać, muzyki prywatnej – do słuchania w samochodzie, drodze do szkoły, na studia, do pracy, a przede wszystkim w domu – mówi Pianqa o swojej debiutanckiej płycie.

POSŁUCHAJ W STREAMINGU

Pianqa zajmuję się muzyką od 2020 roku. Pierwsze małe sukcesy odniósł przy premierze projektu „Chmury”, który odbił się szerszym echem w podziemiu. Ostatnio trafił również na okładkę playlisty Spotify Fresh Finds za sprawą singla „Słucham”. Współpracował także z takimi artystami jak Asl33p, Nester, Exte, karol tufter, Filip Solen czy Coes5. Obraca się w gatunkach takich jak alt-pop i R&B, eksplorując przy tym koncept „muzyki prywatnej”.

„Late night (talking)” to tak naprawdę dwa lata mieszkania we Wrocławiu. To ludzie, których poznałem, i postanowiłem zawrzeć też ich historię na albumie. To romanse, domówki i koncerty w szerzej nieznanych pubach. Zapach upalnego wieczoru wdzierający się przez okna kamienicy. To album, z którym można budować własne wspomnienia i przeżywać chwile, do których z chęcią powracamy, których zwykle szuka się w swojej bibliotece playlist czy polubionych utworów – mówi Pianqa.

– To też album robiony przez dużo cierpliwszą wersję mnie, gdzie pomysły miały czas na przejście procesu maceracji, czekając na idące za tym rzemiosło. W porównaniu do wcześniejszych projektów jest więcej otwartości czy szczerości, a na pewno więcej śpiewania. Zwrotki – momenty, w których kiedyś bym rapował – tym razem nie są tylko nośnikiem treści, ale też emocji i szeroko pojętego vibe’u. Zmieniło się też moje podejście do struktury utworów, gdzie w tej chwili chciałem, aby każda partia, każda zmiana, każdy refren mógł być odbierany jako osobny twór, jednak dalej stanowił jednolitą i spójną część całości. Aby słuchając można było zatopić się nie tylko w piosence, ale też w poszczególnych jej momentach. Tak jak można zanurzyć się w rozmowie o 2 w nocy, gdzieś w Śródmieściu…

Idź do oryginalnego materiału