Alicja Majewska nie przepada za pytaniem o wysokość emerytury. "Nie mam prawa narzekać"

gazeta.pl 2 dni temu
Alicja Majewska nieraz odnosiła się do wysokości swojej emerytury. Choć lata temu ją krytykowała, to ostatnio wyznała, iż nie ma na co narzekać. Co się zmieniło w jej sytuacji?
Alicja Majewska mimo upływu lat z pewnością nie może narzekać na brak zajęć i nudę. Piosenkarka wciąż aktywnie udziela się zawodowo. Wciąż koncertuje, a ostatnio powróciła też do programu muzycznego "The Voice Senior", w którym niegdyś była już w składzie jury. Oprócz tego, chętnie bierze udział w branżowych wydarzeniach publicznych oraz udziela wywiadów. Szerokim echem w mediach odbiła się jej wypowiedź na temat emerytury.


REKLAMA


Zobacz wideo Majewska płaci krocie za festiwalowe kreacje. "Projektant się ceni"


Alicja Majewska o emeryturze. Podkreśla, iż nie ma na co narzekać
W 2020 roku Alicja Majewska obchodziła 45-lecie działalności artystycznej. Wówczas miała z tego powodu zaplanowanych 30 występów, jednak z powodu rozprzestrzeniającej się pandemii koronawirusa i licznych zachorować, była zmuszona aby je odwołać. "Super Express" donosił wtedy, iż za jeden taki występ gwiazda miała otrzymać 10 tys. zł. W rozmowie z tabloidem Alicja Majewska przyznała się do tego, iż od państwa otrzymuje bardzo małą emeryturę. - Od wielu lat noszę w portfelu zieloną legitymację, ale na moje konto wpływa kilka ponad 1000 zł emerytury - wyjawiła wówczas.
Te słowa nie odeszły jednak w zapomnienie i przez długi czas były szeroko komentowane. Podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w 2024 roku portal Show News powrócił do tej wypowiedzi. Jak można się domyślać, Alicja Majewska nie była zbyt zadowolona z tego powodu. Swoją odpowiedzią jasno dała do zrozumienia, iż nie ma ochoty w kółko odnosić się do tego tematu. Artystka wyznała również, iż nie ma na co narzekać, ponieważ cały czas aktywnie pracuje zawodowo, w związku z czym, nie żyje z samej emerytury, a ma zdecydowanie lepszą sytuację finansową.
Wałkujecie państwo tę moją wypowiedź sprzed wielu lat (...). Jakbym narzekała na to. Ja nie mam prawa narzekać, bo ja ciągle czynnie pracuję i dużo zarabiam, naprawdę
- odparła Majewska.


Alicja Majewska wyznaje, iż wielu nie ma tyle szczęścia, co ona. "Bardzo współczuję"
Na tym jednak nie koniec, bo w dalszej części wypowiedzi wokalistka przyznała, iż zdaje sobie sprawę z tego, jak wyglądają emerytury w Polsce. Dodała, iż współczuje zarówno swoim znajomym, jak i całemu społeczeństwu, które pobiera w niewielkiej wielkości tego typu świadczenia. - Takie są te emerytury i takie mają moi starsi koledzy czy moi rówieśnicy, którzy nie pracują niestety i muszą się z tego utrzymywać, tak jak jakaś część społeczeństwa, która ma małe emerytury. Ja współczuję i moim kolegom z branży, i wszystkim państwu, którzy mają niskie emerytury. Bardzo współczuję, bo przecież wiem, jakie jest życie. Podwyżki i tak dalej - mówiła.


Trzeba przyznać, iż temat emerytur jest dość kontrowersyjny i niemalże za każdym razem budzi dyskusję. Jednak Alicja Majewska nie jest jedyną gwiazdą, która głośno poruszyła ten temat. Zrobili to też m.in.: Beta Tyszkiewicz, która wyznała, iż jej świadczenie wynosi 1700 zł, czy Karol Strasburger, który co miesiąc otrzymuje niecałe 2 tys. zł., podobną kwotę ma też otrzymywać Bohdan Łazuka. Dlaczego tak liczna część artystów "narzeka" na swoje emerytury? To proste. Wielu z nich ze względy na rodzaje umów nie odprowadzała składek i mimo aktywności zawodowej może liczyć na bardzo niskie świadczenia od ZUS-u.
Idź do oryginalnego materiału