Aksel zabrał głos po zwycięstwie w "Farmie". Ujawnił, na co wyda pieniądze

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Aksel Rumenov wygrał 5. edycję "Farmy" i nie ukrywał ogromnych emocji po ogłoszeniu werdyktu. W finale programu Polsatu widzowie zdecydowali, iż to właśnie on zasłużył na tytuł Super Farmera, Złote Widły i nagrodę w wysokości 160 tysięcy złotych. Dla uczestnika był to moment pełen radości, zaskoczenia i ulgi po wielu tygodniach rywalizacji.


Zaraz po finale Aksel zabrał głos i podziękował widzom za wsparcie. Przyznał, iż widział w sieci wiele pozytywnych komentarzy, ale do końca nie był pewien wyniku. Teraz może już mówić wprost: wygrał najdłuższą edycję "Farmy" w historii programu.

Aksel Rumenov po wygranej w "Farmie". "Mamy to!"


Po ogłoszeniu wyników Aksel nie krył, iż zwycięstwo było dla niego wielkim przeżyciem. W rozmowie po finale podkreślił, iż liczba głosów oddanych przez widzów była dla niego miłym zaskoczeniem.


"Jest to piękne uczucie, iż po prostu tyle głosów było na mnie. Bardzo wam dziękuję" - mówił tuż po wygranej.Reklama
Uczestnik przyznał, iż przed finałem przeglądał komentarze i widział, iż ma silne wsparcie. Jednocześnie zauważał też głosy oddane sercem na Karolinę i Wojtka, dlatego nie chciał zakładać zwycięstwa z góry.
"Nie byłem tego przekonany w 100%, ale jest! Mamy to!" - cieszył się Aksel.
To właśnie jego spontaniczność była jednym z elementów, które najmocniej zapamiętali widzowie. Rumenov przez cały sezon wyróżniał się energią, poczuciem humoru i bezpośredniością. Sam uważa, iż właśnie tym przekonał do siebie publiczność.
"Chyba przez to, iż jestem takim wariatem i szczery jestem do bólu" - powiedział po finale.



Na co Aksel przeznaczy 160 tysięcy złotych z "Farmy"?


Nagroda za zwycięstwo w 5. edycji "Farmy" wyniosła 160 tysięcy złotych. To 100 tysięcy złotych podstawowej puli oraz dodatkowe 60 tysięcy złotych wypracowane przez uczestników podczas programu. Aksel nie ukrywał, iż kwota robi na nim duże wrażenie.
W rozmowie dla Telemagazynu mówił z typową dla siebie ekspresją, iż jeszcze rok wcześniej choćby nie wiedział, czym jest "Farma". Dziś jest jej zwycięzcą.
"Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, iż wygram 5. edycję "Farmy" i 160 tysięcy złotych, moja reakcja byłaby bezcenna" - przyznał.
A na co przeznaczy pieniądze? Odpowiedział krótko i bez przesadnego patosu. Aksel chce zainwestować w siebie, swoje plany i rozwój.
"Na swoją karierę, na swoje zachcianki" - powiedział po finale.
Nie rozwijał szczegółowo, jakie dokładnie projekty ma na myśli, ale jego wypowiedź jasno pokazuje, iż traktuje wygraną jako szansę na dalszy krok. Po programie może wykorzystać popularność i energię, którą zdobył w finale, do budowania własnej drogi.


Widzowie docenili jego szczerość i przemianę


Aksel od początku budził emocje, ale finał pokazał, iż ma bardzo mocne grono zwolenników. W komentarzach po jego zwycięstwie widzowie często pisali o przemianie, jaką przeszedł w programie. Dla wielu osób nie był tylko uczestnikiem reality show, ale kimś, kto dojrzewał na ich oczach.
Jego finałowe słowa dobrze oddają tę mieszankę euforii i niedowierzania. "Wygrałem! Jestem z siebie bardzo dumny" - mówił po ogłoszeniu wyników.
Właśnie ta autentyczna reakcja mogła być jednym z powodów, dla których widzowie tak chętnie na niego głosowali. Aksel nie próbował udawać chłodnego stratega. Pokazywał emocje, żartował, czasem mówił szybciej, niż myślał, ale przez to sprawiał wrażenie kogoś bardzo prawdziwego.
W finale zdobył nie tylko główną nagrodę. Otrzymał także Złoty Kłos dla ulubionego Farmera internautów. To dodatkowe potwierdzenie, iż publiczność kupiła jego styl bycia.



"Farma" zakończyła 5. edycję z mocnym finałem


W finale 5. edycji "Farmy" Aksel Rumenov pokonał Wojciecha Wasilewskiego i Karolinę Urę. Wojtek zajął drugie miejsce, a Karolina uplasowała się na trzeciej pozycji. O końcowym wyniku zdecydowali widzowie w głosowaniu.
Zwycięstwo Aksela natychmiast wywołało wiele komentarzy, bo część fanów mocno kibicowała Wojtkowi. Nie zmienia to jednak faktu, iż to właśnie Rumenov zebrał najwięcej głosów i wyszedł z programu jako zwycięzca.
Sam nie ukrywa, iż ten moment wiele dla niego znaczy. Po tygodniach pracy, pojedynków i emocji może powiedzieć, iż przeszedł całą drogę do końca. Z "Farmy" wychodzi ze Złotymi Widłami, 160 tysiącami złotych i planem, by wygraną przeznaczyć na siebie oraz swoją dalszą karierę.
Idź do oryginalnego materiału