Agnieszka Włodarczyk, znana aktorka i mieszkanka Dubaju, nie mogła dłużej milczeć. W emocjonalnym poście na Instagramie skrytykowała rodaków za falę hejtu pod adresem Polaków utkniętych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jej słowa to apel o empatię w obliczu trudnej sytuacji, która dotknęła wielu turystów i rezydentów.
Skala w sieci hejtu poraża
Włodarczyk, która od 2024 roku mieszka w Dubaju wraz z partnerem Robertem Karasiem i synem Milanem, zareagowała na negatywne komentarze pojawiające się pod artykułami o Polakach w tym regionie. Aktorka podkreśliła, iż najwięcej zjadliwości płynie właśnie od rodaków, co budzi w niej głębokie zniesmaczenie. Sytuacja zaogniła się po wstrzymaniu lotów spowodowanym napięciami na Bliskim Wschodzie, w tym wojną w Jemenie i ryzykiem ataków terrorystycznych.
Czytam komentarze pod artykułami o Dubaju i momentami trudno uwierzyć, iż to piszą dorośli ludzie. Skala hejtu jest naprawdę porażająca. A takie komentarze potrafią wisieć pod artykułami godzinami. Najbardziej uderza jedno. Najwięcej hejtu dostają Polacy… od Polaków. Ludzie, którzy przyjechali tu na wakacje z rodziną albo wybrali to miejsce do życia, teraz dostają po dupie od Polaków. Pod artykułami czytają: „dobrze im tak”, „chcieli, to mają”. To jest wredne. Wstyd. Jedna rzecz do redakcji. jeżeli wykorzystujecie moje zdjęcie i moje relacje w artykułach, cytujcie dokładnie moje słowa. Nie przypisujcie mi wypowiedzi innych influencerów ani zdań, których nigdy nie powiedziałam. I proszę nie ilustrować takich tekstów dramatycznymi zdjęciami z archiwów czy agencji tylko po to, żeby podkręcić emocje i klikalność.
Post aktorki gwałtownie zebrał setki komentarzy i tysiące reakcji, co pokazuje, jak temat rezonuje wśród internautów. Włodarczyk nie ukrywa frustracji, wskazując na brak empatii w obliczu realnych problemów, takich jak zamknięta przestrzeń powietrzna i utrudniony powrót do kraju.
Bezpieczeństwo i pomoc w ZEA
Mimo chaosu, Włodarczyk chwali Zjednoczone Emiraty Arabskie za zaawansowany system obrony i wsparcie dla poszkodowanych. Jak sama zaznaczyła we wcześniejszych wpisach, sytuacja na miejscu jest stabilna, a władze zapewniają niezbędne udogodnienia.
Tu, gdzie jesteśmy, jest ok. ZEA mają jeden z najbardziej zaawansowanych systemów obrony. A skoro w mediach tak łatwo nazywa się influencerów kretynami czy debilami i tak chętnie się z nich wyśmiewa, to może warto posłuchać pierwszych Polaków, którzy przylecieli z Dubaju do Poznania. Bardzo jasno powiedzieli, komu zawdzięczają realną pomoc. I mają dokładnie takie samo zdanie jak wszyscy, którzy są tutaj na miejscu i pokazują to w swoich relacjach. W ZEA zapewniono ludziom przedłużone noclegi, wodę, posiłki i wsparcie organizacyjne.
Aktorka kontrastuje to z ostrzeżeniami Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które od stycznia odradzało podróże do ZEA ze względu na niestabilną sytuację w regionie. Mimo to wielu Polaków, w tym rodziny na urlopie i celebryci, znalazło się w pułapce. Włodarczyk apeluje, by zamiast hejtu, skupić się na faktach i docenić realną pomoc udzielaną na miejscu.
Reakcje internautów i szerszy kontekst
Post Włodarczyk wywołał dyskusję o polskim hejcie w sieci. Wielu użytkowników zgadza się z aktorką, podkreślając, iż komentarze typu “dobrze im tak” są nie tylko wredne, ale też dzielą społeczeństwo w chwili, gdy potrzebna jest solidarność. Sytuacja w Dubaju to nie tylko problem turystów, ale też rezydentów jak Włodarczyk, którzy wybrali to miejsce do życia.
W obliczu takich wydarzeń warto pamiętać, iż konflikty międzynarodowe dotykają zwykłych ludzi, a empatia może zmienić ton debaty publicznej. Apel aktorki to przypomnienie, iż za ekranem kryją się realne emocje i historie.
Źródło:








