REKLAMA
Zobacz wideo
Kulesza: Nie mam w swoim życiorysie czegoś, co nazwałabym chałturą
Agata Kulesza szczerze o młodych aktorach. Nie do wiary, co powiedziałaW rozmowie z Katarzyną Nosowską i Mikołajem Krajewskim, Agata Kulesza wspomniała o młodych aktorach. Podkreśliła, iż ma bardzo złe przeczucie, gdy patrzy na ich podejście do zawodu. Wyjaśniła, iż jej zdaniem mają problem ze skupieniem. - Uważam, iż nie są w stanie zrobić wielkiej roli, o ile będą na planie siedzieć w telefonie. Mają inny rodzaj skupienia, są zdekoncentrowani. Kończą granie jakiejś sceny i później patrzą coś tam, sprawdzają w telefonie, czy odkładają telefon tuż przed ujęciem - wypaliła. - Może wy macie inne mózgi. Bo może wy potraficie to rozszczepić. Ja nie umiem. Np. grasz scenę z młodym aktorem, to potrzebujesz trzech dubli, żeby mu nikt nie dał telefonu, kiedy on zaczyna pracować - dodała Kulesza. Co sądzicie?Agata Kulesza naprawdę powiedziała to do Julii Wieniawy. Nie gryzła się w językJulia Wieniawa poznała Agatę Kuleszę na planie "Rodzinki.pl". Wyszło na jaw, iż wówczas nastoletnia debiutantka dostała od starszej koleżanki reprymendę. Poszło o jej dykcję. - Dzięki Agacie mam jakąkolwiek dykcję. Dostałam od niej kiedyś taką reprymendę na "Rodzince". Jak miałam te lat 13 czy 14. "Co ty w ogóle tam mamroczesz pod nosem? Nic cię nie rozumiem. Dykcja, dziecko". I to mi tak zapadło w pamięć, iż od tamtej pory codziennie ćwiczenia dykcyjne przed każdym wywiadem, publicznym wystąpieniem - wspominała Wieniawa w podcaście Katarzyny Nosowskiej i jej syna Mikołaja Krajewskiego "Bliskoznaczni". ZOBACZ TEŻ: Kulesza w boleśnie szczerym wyznaniu dotyczącym trudnego rozwodu. "Jestem poturbowana"












