W ubiegłym roku życie Anity Szydłowskiej i Adriana Szymaniaka diametralnie się zmieniło. Małżonkowie, którzy poznali się w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia", dowiedzieli się, iż Adrian walczy z glejakiem IV stopnia. Para postanowiła działać jak najszybciej i założyła zbiórkę na kosztowne leczenie. Anita i Adrian cały czas pozostają też w stałym kontakcie z fanami i informują ich o istotnych zmianach.
REKLAMA
Zobacz wideo Poruszające wyznanie
Anita ze "Ślubu" prosi fanów o trzymanie kciuków za jej męża
Choroba Adriana sprawiła, iż on, Anita i ich dzieci w ostatnim czasie sporo czasu spędzają w podróży i z dala od swojego stałego miejsca zamieszkania. Częściowo leczenie odbywa się bowiem w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. 23 marca uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przekazała jednak, iż są już w domu. Podzieliła się także nowymi informacjami o leczeniu Adriana. "Nareszcie dom! Tydzień w drodze i w końcu czas wypakować walizki! Adrian zaczyna dziś trzecią dawkę chemii uzupełniającej, trzymajcie kciuki" - przekazała Anita na InstaStories.
Zaledwie kilka dni wcześniej, przy okazji rocznicy ślubu pary, która przypada na 18 marca, Anita podzieliła się niezwykle refleksyjnym wpisem. Uczestniczka programu TVN dodała nagranie, na którym widać m.in. jej pierwsze spotkanie z Adrianem czy urywki z ich wesela. "Oni właśnie podejmują najbardziej szaloną decyzję w życiu i biorą prawdziwy ślub z całkowicie obcą osobą! Nie wiedzą, iż za osiem lat będą mieli razem dwójkę dzieci, pieska, chomika, będą bardzo szczęśliwi, ale też będą mierzyć się z największym wyzwaniem i chorobą nowotworową, która zbliży ich jeszcze bardziej" - przekazała Anita.
Jak się okazuje, ten szczególny dzień przyniósł parze także wspaniałe wieści. "Dziś nasza rocznica i nie ma nic lepszego niż wieści z rezonansu, iż wszystko ze zdrowiem jest stabilnie! Badania wyszły dobrze!" - dodała uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia".
Adrian Szymaniak przestrzega przed fake newsami na temat swojego zdrowia
Adrian Szymaniak zwrócił się do swoich fanów na Instagramie na początku marca. Nie tylko przekazał wówczas nowe informacje o tym, jak się czuje, ale też podzielił się przykrą wiadomością. Jak się okazuje, w sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje na temat jego choroby i stanu zdrowia.
"Od kilku tygodni na Facebooku pojawiają się fake newsy na temat mojej osoby i stanu mojego zdrowia. Przez chwilę był spokój, ale od wczoraj znów powstają bzdury przez ten pseudo portal, a wchodząc w link, macie pełno reklam i wyskakujących okienek z bezużyteczną treścią. Omijajcie to szerokim łukiem" - napisał na InstaStories.







