Adrian i Anita Szymaniakowie to jedna z najbardziej lubianych par ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Zakochani po programie chętnie dzielili się swoją codziennością w sieci. W połowie 2025 roku u Adriana wykryto glejaka IV stopnia, co całkowicie odmieniło ich życie. Na Instagramie relacjonowali przebieg leczenia. W sieci regularnie pojawiają się nowe informacje. 25 lutego małżeństwo pojawiło się w "Dzień dobry TVN". Tam para przekazała nowe wieści.
REKLAMA
Zobacz wideo Suknia ślubna od Czerwika? Wiemy, ile to kosztuje
"Ślub od pierwszego wejrzenia". To stało się po ślubie Anity i Adriana. Szokująca sytuacja
Adrian i Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pojawili się w środę w materiale wyemitowanym w "Dzień dobry TVN". Wspomnieli o tym, iż w grudniu wzięli ślub kościelny. Niedługo potem usłyszeli złe wieści. - Mimo całej naszej radości, miesiąc po ślubie spadła na nas wiadomość, iż podświetliły się jakieś komórki widoczne podczas rezonansu i tomografu. To nas na jakiś czas podłamało - wyznała Anita.
Adrian też zabrał głos. Przyznał, iż dopiero za kilka miesięcy będzie wiedział, czy jest to groźna zmiana. -Uspokoiło mnie to, iż to jest milimetrowa zmiana, która w żaden sposób nie kwalifikuje się na tym etapie do rozważania dalszej operacji, czy też żeby zastanawiać się, czy to jest coś groźnego. To pokaże dopiero najbliższe badanie obrazowe, które jest zaplanowane na koniec marca. Podczas kontroli z lekarzem, w drugiej połowie kwietnia, będziemy wiedzieć, jak wygląda sytuacja: co się zmieniło - wyjaśnił.
"Ślub od pierwszego wejrzenia". Jak czuje się Adrian? Wszystko jasne
W najnowszym wpisie na InstaStories Anita poinformowała fanów, iż Adrian przyjął kolejną dawkę chemioterapii. Jest po niej wyjątkowo osłabiony. "Dużo osób pewnie zastanawia się, co u nas słychać i skąd ta cisza. Nie ma co ściemniać, iż jest w porządku, bo niestety kolejna, zwiększona dawka chemii dała się Adrianowi mocno we znaki. Jest osłabiony, dużo śpi, nie ma apetytu i sił choćby rozmawiać" - czytamy.
Anita przekazała jednak również nieco lepsze informacje. "Wyniki krwi są dobre, to naturalna reakcja organizmu i musi się zregenerować, więc dbamy o niego najmocniej, jak się da!" - wyznała zatroskana żona Adriana. ZOBACZ TEŻ: Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wrócił na leczenie do Bydgoszczy. Nie ma dobrych wieści









