Adam Woronowicz, swój chłop. Gdzie on nie gra? Za nim interesująca droga, ale wpada w pułapkę | Swój chłop

polityka.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Canal+


Wyskakuje z lodówki? Adam Woronowicz ma za sobą ciekawą drogę, gra dużo i wciąż świetnie, ale coraz częściej to czysta rozrywka. Znikają dawna różnorodność ról i ambicje. W jego macierzystym teatrze, TR Warszawa, Michał Buszewicz wyreżyserował dwa lata temu autorski spektakl „Za dużo wszystkiego”, o kapitalistycznej kulturze pracy, szerzej znanej jako „kultura zapierdolu”. Zaczynało się od tego, iż aktorzy po kolei wychodzili na scenę, by poprosić widzów o „pięć minutek” cierpliwości, bo koledze z obsady przeciągają się zdjęcia do serialu i troszkę się spóźni. Tym kolegą był Adam Woronowicz.

Żart celny i wciąż aktualny. „Jak nie gra Woronowicz, to nie oglądam” – to jeden z internetowych komentarzy pod informacją o nowym serialu TVP „Felicità”, który wystartuje jesienią. Komentarz może ironiczny, może nie, ale trafia w punkt. Bo Woronowicza w obsadzie „Felicity” akurat nie ma, ale można go w tym czasie obejrzeć w drugim sezonie komediowej serii „Klara” (HBO Max), w komercyjnych przedstawieniach „Depresja komika” i „Gra”, o telewizyjnych reklamach nie wspominając. Jesienią premierę będzie miał też szósty sezon świetnego mockumentu „The Office PL” (Canal+) i kinowy „Przepis na święta” w reż. Magdaleny Nieć, reklamowany jako „najpyszniejsza komedia na Gwiazdkę”.

A już 31 sierpnia w TVN rusza „Taskmaster”, hitowy format rozrywkowy, sprzedany ponoć do stu państw i w 13 już zrealizowany. Adam Woronowicz wciela się w nim w postać gospodarza, a adekwatnie niepodzielnego i kapryśnego władcy, który przydziela uczestnikom (Zofia Zborowska-Wrona, Rafał Rutkowski, Wiolka Walaszczyk, Żabson i Kazik Mazur) szalone zadania i ocenia ich wykonanie; „nieprzewidywalny lider o wyraźnym, często przewrotnym poczuciu humoru” – opisuje go stacja. Do wygrania jest… złote popiersie Adama Woronowicza.

Idź do oryginalnego materiału