To nie była kwestia ideologii, ale bezwzględna walka o przetrwanie, tocząca się w dusznych wnętrzach wiejskich domów. W rzeczywistości, gdzie każde kolejne dziecko mogło oznaczać głód dla całej rodziny, ciąża stawała się dla kobiet wyrokiem. Aneta Godynia ujawnia zapomniany dramat naszych przodkiń, które wyczerpane porodami i wszechobecną biedą, prowadziły samotną, desperacką walkę o przetrwanie. Aby przerwać ciążę, uciekały się do radykalnych metod, ryzykując własne zdrowie i życie.