90 tys. Polaków przyszło zobaczyć show Podsiadły.Co działo się za kulisami?

muzyka.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Dawid Podsiadło na scenie Stadionu Śląskiego, wokalista otoczony reflektorami i migoczącymi światłami publiczności.


Są takie miejsca, do których często się nie zagląda... Stare, opuszczone domy na końcu ulicy, tył lodówki, której nikt nie odsuwa od lat, garaż pełen pudeł ze śrubkami ojca, czy standardowo za drzwi z napisem "Tylko dla personelu". Dla zwykłego, szarego człowieka kulisy największego stadionowego koncertu polskiego artysty to również takie miejsce, w którym rzadko się bywa - a choćby śmiem stwierdzić, iż nigdy. Dzięki uprzejmości organizatorów wydarzenia udało mi się złamać tę regułę i zaglądnąć za kotary, na korytarze Stadionu Śląskiego, na płycie którego 6 czerwca 2026 r. Dawid Podsiadło napisał historię. To tutaj stanęła nowa, jeszcze lepsza wersja sceny 360°, to tutaj premierę miały świecące opaski najnowszej generacji z 11 ledami, to tutaj ok. 90 tys. osób kupiło bilety na jeden koncert i to tutaj rozpoczęła się trasa "Obrotowy Tour 2026". Ale najpierw były przygotowania...
Idź do oryginalnego materiału