Nie każdy serial wymaga kilku sezonów. Sześć odcinków, a czasem choćby mniej, w zupełności wystarczy, aby opowiedzieć historię, która jest atrakcyjna dla widza i trzyma w napięciu od pierwszej minuty do samego końca. Krótkie miniseriale stawiają bowiem na tempo, emocje i konkret: bez dłużyzn, zbędnych wątków i „odcinków przejściowych”. Oto nasza lista wciągających produkcji, które można obejrzeć w jeden wieczór, ale trudno o nich zapomnieć jeszcze długo po finale.