Streaming miał być spełnieniem marzeń, a stał się (trochę) przekleństwem. Kilkanaście platform, setki filmów i seriali, premiery wyskakujące co tydzień i listy "do obejrzenia", które rosną w zatrważającym tempie. Sama często łapię się na tym, iż zamiast coś oglądać, po prostu szukam (tak, to problem pierwszego świata, ale jeżeli kochacie popkulturę, jest naprawdę istotny). jeżeli znacie to aż za dobrze, mam kilka patentów, które pomagają zapanować nad streamingowym chaosem.