Polskie kino ma problem, o którym mówi się od dekad. Potrafimy kręcić dobre filmy historyczne, ale wciąż brakuje nam wielkich widowisk, które mogłyby konkurować rozmachem z najlepszymi filmami z Hollywood. Szczególnie nasze słynne powieści historyczne aż proszą się o swoje nowe wersje kinowe.