Koncert The Plot In You zbliża się wielkimi krokami. Już za dwa tygodnie Amerykanie zawitają do Progresji – będzie to ostatni przystanek na europejskiej trasie. jeżeli jeszcze nie macie biletów, albo zwlekacie z ich kupnem, chętnie ułatwimy Wam sprawę prezentując kilka powodów, dla których powinniście to zrobić.
1. Setlista!
Ostatni raz chłopaki wystąpili w Polsce w 2018 roku, a od tego czasu dużo się zmieniło. Wydali kolejny pełnowymiarowy album, trzy EPki i singiel zwiastujący prawdopodobnie kolejną z nich. Koncert to świetna okazja, aby posłuchać nowego materiału na żywo. Spoiler alert: jest mocno! Oczywiście grupa nie zapomina o korzeniach, możemy więc liczyć na wstawki z początku ich twórczości. A najnowszy utwór, Silence, delikatnie odbiega od poprzednich dokonań zespołu – nie będę zdradzać szczegółów, ale myślę, iż wiele osób może się na nim wzruszyć.
2.Forgotten na żywo
Jeśli śledzicie choć trochę metalcore’ową stronę tiktoka na pewno obiło się Wam o uszy to, iż króluje tam ten kawałek. Singiel z początku zeszłego roku stał się wiralem z powodu swojego bridge’a, w którym Landon Tewers uderzył w sedno, docierając gdzieś do najciemniejszych zakamarków.
That had only brought me pain
In the end, when I’m dead
Hope it was for something
wykrzyczane razem z tłumem na pewno przyprawi Was o ciarki na plecach. A chyba od tego jest muzyka, prawda? Żebym nie była gołosłowna, wstawię filmik z jakichś poprzednich występów, który doskonale oddaje to, o czym mówię.
@badsleepsForgotten live by @The Plot In You in 013 Tilburg #theplotinyou #forgotten #fyp
♬ original sound – badsleep – badsleep
3. Saosin!
Currents oraz Cane Hill! Ale moja emo dusza najbardziej cieszy się w sumie na Saosin. Wokalista The Plot In You wspomina w wywiadach, że Saosin był dla niego jednym ze zespołów, od których wszystko się zaczęło – a teraz role się odwróciły! To co, kto razem ze mną będzie płakać na You’re Not Alone czy Voices?
4. Atmosfera
Tutaj się chyba nie trzeba za dużo rozwodzić – wystarczy powiedzieć, iż te pomówienia o tym, iż metalcore’owe koncerty to tylko „darcie ryja” są totalnie bezpodstawne. Wszyscy traktują się, jakby byli jedną wielką rodziną. Nie szczędzą sobie uśmiechów, a gdy ktoś upadnie.. śmiało służą pomocną ręką.
5.Music is a therapy
Każdy fan muzyki Wam to powie. Wiele osób znajduje w tekstach ukojenie na złamane serce, czy inne życiowe rozterki. A w teksty The Plot In You potrafią jak mało kto! Z resztą samo śpiewanie z tłumem ludzi, którzy czują podobnie działa kojąco. Muzyka jest najlepszą odskocznią, resetem dla głowy i zszarganych ciężkim tygodniem nerwów. Wtedy dzieje się magia i wszystkie problemy znikają! Może nie na zawsze, ale na pewno dzięki koncertom (zwłaszcza tym w środku tygodnia!) łatwiej zachować jakiś balans. choćby jeżeli następnego dnia masz na 6 do pracy, kark boli od machania głową i wszystkie kończyny odmawiają posłuszeństwa zyskujesz coś więcej, coś czego nie da się do końca opisać słowami.



![Buzzcocks: Zawsze jest coś, przeciwko czemu można się buntować [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/-/000M9BKKEIB4NXQU-C461.jpg)














