W tym roku czekamy na premierę paru świetnych seriali. A dokładniej: na ich nowe sezony. Z jakimi produkcjami wieczory będą więc spędzać serialomaniacy? Sprawdzamy.
"Euforia"
Już 12 kwietnia widzowie HBO Max będą mogli zobaczyć pierwszy odcinek trzeciego sezonu "Euforii". Serial, który na dobre pokazał światu talent i urodę Zendayi, od lat zachwyca widzów. Czy kontynuacja podtrzyma jednak poziom poprzednich odcinków? Krytycy nie są zbyt łaskawi.
Dla tych, którzy nie wiedzą: bohaterką "Euforii" jest nastoletnia Rue Bennett, która zakończyła niedawno odwyk i zastanawia się nad swoją przyszłością. Poznajemy nie tylko Rue, ale też wysportowanego i niepewnego siebie Nate'a Jacobsa, jego dziewczynę Maddy Perez i innych nastolatków, których rzeczywistość częściej dobija, niż uskrzydla. W świecie "Euforii" imprezy i narkotyki są próbą ucieczki i wołaniem o pomoc.
W trzecim sezonie bohaterowie bedą już dorośli, a dokładniej kilka lat starsi. Cassie Howard bierze ślub z Natem, Jules Vaughn zostaje studentką wymarzonej szkoły artystycznej w Nowym Jorku, Maddy zaczyna pracę w klubie nocnym, a Lexi Howard rozpoczyna karierę w Hollywood jako poszukiwaczka talentów. Z kolei Rue ucieka do Meksyku przed dilerką Laurie i wpada tam w jeszcze większe kłopoty.
"Stamtąd"
W kwietniu powrócimy też do świata, w którym nikt nie chciałby się znaleźć! "Lost" was przerażało? "Stamtąd" sprawi, iż nie zaśniecie przy zgaszonym świetle. A już z pewnością nie otworzycie drzwi podejrzanie wyglądającej seniorce.
"Jadąca na wakacje rodzina przypadkiem trafia do miasteczka, z którego nie ma wyjścia. Uwięzieni mieszkańcy niewielkiego miasteczka gorączkowo szukają sposobu na wydostanie się z niewytłumaczalnej pętli. Na domiar złego muszą poradzić sobie z zagrożeniami czyhającymi na nich w lesie - po zachodzie słońca wyłaniają się przerażające stworzenia", tak twórcy zachęcali nas do seansu pierwszego sezonu.
W najnowszym, czwartym, fabuła jest już tak zagmatwana, iż sugerujemy przed jego startem zaopatrzyć się w bryki ze skrótem poprzednich trzech. Premiera już 20 kwietnia na HBO Max.
Dalsza część artykułu poniżej.
"Berlin i Dama z gronostajem"
Kto nie oglądał "Domu z papieru" w czasie pandemii niech podniesie rękę? Nie widzę! Może więc chcecie wrócić do świata genialnych złodziejaszków i wielkiej kasy? 15 maja na Netflix zadebiutuje drugi sezon "Berlina" (dokładny tytuł to: "Berlin i Dama z gronostajem"), czyli spin-offu serii.
Pedro Alonso powróci w swojej słynnej roli złodzieja o pseudonimie Berlin, a obok niego wystąpią Michelle Jenner, Tristán Ulloa, Begona Vargas, Julio Peña Fernández i Joel Sánchez.
"Wywiad z wampirem"
Film pełnometrażowy z Bradem Pittem i Tom Cruise w rolach głównych spowodował przed laty, iż całe pokolenie zapragnęło być wampirami. Trzeci sezon świetnego serialu pozwoli nam przypomnieć sobie, iż dola krwiopijcy wcale nie jest taka kolorowa.
"Wywiad z wampirem" to jednak przede wszystkim ekranizacja powieści Anne Rice. To też historia Louisa de Pointe du Laca, wampira, który opowiada o swoim długim życiu dziennikarzowi Danielowi Molloy'owi. Oczywiście w historii pojawi się też najbardziej cool potwór w ludzkiej skórze, czyli Lestat de Lioncourt.
To właśnie na nim skupi się trzeci sezon, którego tytuł brzmi "The Vampire Lestat". Lestat (Sam Reid) zakłada rockowy zespół i wyrusza w trasę koncertową, ale powrócą oczywiście Jacob Anderson jako Louis i Delainey Hayles jako Claudia.
Premiera w USA 7 czerwca, polska premiera na kanale AMC Polska nie pozostało znana. Poprzednie dwa sezony można oglądać na CANAL+ Online, więc tam prawdopodobnie również obejrzymy w przyszłości "Wampira Lestata".












