4 premiery kinowe, które warto zobaczyć w weekend. Jedna brzmi... osobliwie

natemat.pl 4 godzin temu
W ten weekend warto będzie wybrać się do kina. Coś dla siebie znajdą i fani kultowej gry komputerowej, i melomani, i wreszcie oryginalnych komedii.


Co tydzień w kinie pojawiają się interesujące filmy. Rozrywka naTemat stara się podpowiedzieć, co warto zobaczyć na dużym ekranie w nadchodzący weekend. Zaczynamy!

Mortal Kombat w kinie




Kto ma dziś 30- i 40-parę lat i wychowywał się w latach 90., pamięta salony gier: miejsca, w których ustawione były maszyny z wgranymi grami. O tytuł najfajniejszej "bijatyki" rywalizowały wtedy dwie marki: "Tekken" i "Mortal Kombat". To ta druga gra przeszła do historii jako jedna z najbardziej krwawych w historii.

Opowieść o dzielnych wojownikach, którzy walczą o losy świata była już ekranizowana. Sukces pierwszego filmu, tego z 1995 roku, sprawił, iż fani zostali zalani kolejnymi produkcjami: oczywiście najczęściej złymi i... jeszcze gorszymi. Pewnym przełomem okazał się film z 2021 r., który odświeżył serię. W piątek na duży ekran trafi jego kontynuacja.

Fabuła? Jest raczej pretekstowa: mnich Liu Kang (Ludi Lin), Sonya Blade (Jessica McNamee), jej mentor Jax Briggs (Mehcad Brooks) i upadły były mistrz MMA Cole Young (Lewis Tan) muszą pokonać mrocznego Shao Khana (Martyn Ford). Wszystko, by ocalić świat. Ale umówmy się: w tej serii chodzi o sceny walki, a nie psychologie postaci czy zawiłą fabułę!

Owce prowadzą śledztwo w "Sprawiedliwości owiec"




Gdy już skopiecie tyłki siłom zła, polecamy wybrać się na irlandzką wieś. Nie po to, by odpoczywać: trzeba będzie pomóc owcom rozwiązać zagadkę kryminalną. Tak, OWCOM.

Akcja "Sprawiedliwości owiec", bo ten film mamy na myśli, to ekranizacja filozoficznej powieści niemieckiej autorki o pseudonimie artystycznym Leonie Swann.

Tym razem mamy już fabułę: George Hardy (Hugh Jackman) to pasterz, który kocha swoje owce i hoduje je wyłącznie dla wełny. Regularnie popełnia jednak jeden błąd: każdej nocy czyta im na głos kryminały.

Gdy nagle zostaje znaleziony martwy, owce postanawiają dowiedzieć się, co się stało. Nie mają zresztą wyboru, gdyż lokalny policjant Tim Derry (Nicholas Braun) nie należy do grona najbardziej rozgarniętych śledczych w dziejach literatury.

Nie jest jasne, czy film zachowa specyficzny klimat powieści Swann, ale z pewnością warto przekonać się o tym w kinie. Choćby dla widoku gadających owiec.

Idź na koncert, ale do kina, czyli film o Billie Eilish




Koncerty w kinie nie są już dla nikogo zaskoczeniem. Nic więc dziwnego w tym, iż na srebrnym ekranie będzie można zobaczyć show Billie Eilish. Bardziej intryguje coś innego: obraz powstał we współpracy z reżyserem Jamesem Cameronem, twórcą "Titanica" i "Avatara". Całość ma zostać zaprezentowana w technologii 3D.

Sam występ zarejestrowano w czasie trasy promującej album "Hit Me Hard and Soft". Trailer sugeruje, iż film pokaże też kulisy koncertu i fragmenty wywiadu z artystką.

Coś dla fanów kreski z Azji




Jeżeli kochacie kreskę z Azji, polecamy nowe japońskie anime, czyli "Odrodzony jako galareta. Film: Łzy Morza Lazurowego".

"Zakończyła się ceremonia otwarcia Federacji Państw Potworów Tempest. Rimuru i jego towarzysze dostają zaproszenie na prywatną wyspę od Elmesii, niebiańskiej cesarzowej wielkiego państwa elfów – Magicznej Dynastii Salion. Wypoczynek bohaterów nie trwa jednak długo. niedługo pojawia się tajemnicza Yura. Bezkresne Morze Lazurowe będzie stanowić tło nowych niepokojących wydarzeń", opisuje obiecującą fabułę dystrybutor.

Idź do oryginalnego materiału