Tegoroczny zdobywca Złotej Palmy nie szuka łatwego zachwytu. „Fiord” zaczyna się od rodzinnego dramatu, ale pod powierzchnią tej historii kryje znacznie bardziej niewygodne pytanie: czy społeczeństwo zbudowane na trosce i ochronie potrafi rozpoznać moment, w którym te same wartości zaczynają ograniczać wolność, której miały służyć?