22-28 czerwca

magazynszum.pl 1 dzień temu

Bydgoszcz

27 czerwca (sobota) rozpocznie się kolejna edycja festiwalu OKO NIGDY NIE ŚPI, ale w nowej lokalizacji, bo w postindustrialnych halach na Bydgoszczy Wschód. W tym roku tematem przewodnim stał się status produktu w sztuce i kulturze – przez kolejne osiem dni osoby uczestniczące będą pochylać się nad wartością sztuki w czasach nadprodukcji, analizami wartości twórczości, powiązań między postrzeganiem sztuki jako produkt, czy też warunkami, jakie zjawiska w sztuce muszą spełnić, aby być uznanymi za wartościowe. W halach przy ulicy Startowej na ten czas będzie funkcjonować tymczasowe centrum działań twórczych, gdzie odbędą się rezydencje artystyczne, debaty, performance, spotkania filmowe i literackie, koncerty oraz wystawy. Przez kolejny ponad tydzień będzie można uczestniczyć w debacie filozoficznej Pragnienie, produkt, dzieło, w której udział wezmą prof. Andrzej Leder, prof. Michał Krzykawski, prof. Artur Krajewski i prof. Daniel R. Sobota, odwiedzić Studio Cierpienie oraz wziąć udział w warsztatach budowania instrumentów DIY w Smarzykowie, obejrzeć wystawę Mother-nizm Olgi Mokrzyckiej w BWA Bydgoszcz czy też wziąć udział w performatywnym turnieju poetyckim Diskopolus grupy CzyRzecze.

Elbląg

Czwartek (25.05) w Galerii EL to wernisaże dwóch wystaw: zbiorowej sunrise_sunset oraz podsumowania projektu rezydencyjnego Kacpra Szaleckiego Rzeźba oszustka. Artysta przygotował wystawę i performans rewidując lokalne mity oraz ponad 60-letnie archiwum elbląskiej galerii. Punktem wyjścia są ikoniczne miejskie obiekty ze stali zaprojektowane przez Gerarda Kwiatkowskiego, które powstały jako zwykłe stojaki na plakaty. Do realizacji tego projektu Szalecki zaprosił Sylwię Nosarzewską, Pawła Włodarskiego, Zuzannę Siemińską oraz Joannę Łępicką. Natomiast sunrise_sunset prezentuje kilkadziesiąt prac poświęconych energii słonecznej w różnych jej aspektach, od kulturowej po fizyczną. Na ekspozycji kuratorowanej przez Emilię Orzechowską będzie można zobaczyć prace m.in. Macieja Cholewy, Zuzy Golińskiej, Igora Kubika oraz Pawła Sobczaka.

Zuza Golińska, „Czerwony Olbrzym”, widok wystawy, fot. Małgorzata Kujda

Gdańsk

Do 30 czerwca (wtorek) trwa nabór do Gdańskiej Kolekcji Sztuki Współczesnej 2026. Zakupione dzieła zostaną przekazane w depozyt Muzeum Narodowe w Gdańsku, a następnie pokazywane w NOMUS-ie – Nowym Muzeum Sztuki. Jest to część Programu Rozwoju Gdańsk 2030, która ma za zadanie budowania reprezentatywnej miejskiej kolekcji sztuki współczesnej.

Kraków

W piątek (26.06) będzie można po raz pierwszy w Polsce zapoznać się z kijowskimi zbiorami malarstwa na wystawie Korzenie i niebo. Polski rozdział w kolekcji Narodowej Galerii Sztuki w Kijowie. Prezentowane w Muzeum Narodowym w Krakowie malarstwo dziewięciu polskich artystów ze schyłku XIX i XX wieku pochodzi z prywatnych kolekcji, które zostały znacjonalizowane w czasach istnienia ZSRR.

Również w piątek, w galerii Szarej Kamienicy będzie można zapoznać się z wystawą dyplomową Zuzanny Romańskiej

. Enigmatyczna alternatywna historia o odkryciu szczątków proto-boginii oraz tajemniczej księgi jest wspierana kuratorsko przez Kamila Kuitkowskiego.

Ponadto, tego dnia w Galerii Piana będzie można obejrzeć solową wystawę Juliusza Kosina e4 c5. Zaprezentowane zostaną obrazy przekształcające zapisy słynnych partii szachowych w abstrakcyjne, geometryczne formy, które łączą w ten sposób malarstwo z historią szachów oraz tłem społeczno-politycznym.

Ostrowiec Świętokrzyski

Również w piątek (26.06) w BWA w Ostrowcu Świętokrzyskim odbędą się otwarcia dwóch wystaw kuratorowanych przez Justynę Ładę. Linia podziału przechodzi przez stół Kaliny Bańki-Kulki i Tomasza Kulki to intymna opowieść o domowej przestrzeni, w której łączą się dwa odmienne temperamenty i języki wizualne małżeństwa artystów. Z kolei, ekspozycja Mirka Chudego Trash. Pokój z pamiątkami to refleksja nad kondycją współczesnego człowieka prezentująca reportaże rzeczywistości jako zapis codziennych obserwacji twórcy sztuki intuicyjnej.

1
Rozmowy 09.12.2016

Wibracje zostały w powietrzu. Rozmowa z Patrycją Ryłko

Karolina Plinta

Poznań

W Galerii Miejskiej Arsenał od 26.06 (piątku) będzie można obejrzeć Formy Przyjaźni, na której znajdziemy prace z kolekcji NET-u i z poznańskiej Galerii Akumulatory 2. Ekspozycja skupia się na pojęciu przyjaźni jako horyzontalnej praktyki intelektualnej, odwołując się do manifestu NET-u z 1971 roku i jego idei swobodnej wymiany myśli poza oficjalnym obiegiem. Kuratorują Jarosław Kozłowski i Luiza Kempińska.

Sopot

Zimna fala to prezentacja kolekcji Nocny Art Patrol w Galerii Splot, którą będzie można oglądać już od soboty (27.06). Pokaz kuratorowany przez Agnieszkę Gołębiewską wraz z Mariuszem Horaninem to zestawienie prac Dawida Czycza, Andrzeja Kuliga oraz Julii Szymczykowskiej, a jak piszą kuratorzy, wystawa ma oddawać atmosferę dawnych letnich wspomnień, gdzie „Obrazy […] tną swoim intensywnym przekazem bezpardonowo, jak brzytwą. Szeroko otwarte oczy widzą rzeczywistość taką, jaka jest, bez złudzeń. Tak wiele miraży przeszłości zasnuwały ciemne plamy lub były one tylko naszą fantazją. W chwilach oświecenia w końcu przyjść muszą do głowy klarowne myśli, choćby jeżeli prawda odcina wszystko, jak nożem”, jak możemy przeczytać w tekście do wystawy.

1
Do zobaczenia 13.06.2024

„Dla kogo zbudowano nasze mieszkania” Maryny Sakowskiej w Galerii Łęctwo

Redakcja

Szczecin

W czwartek (25.06) w TRAFO – Trafostacji Sztuki otworzy się solowa wystawa Maryny Sakowskiej Ex cathedra, poświęconą biograficznym wątkom artystki: jej dorastania w szczecińskim bloku z wielkiej płyty na przełomie wieków oraz miejskiej legendy o pierwszej polskiej czarnej mszy na wieży Bismarcka. Kuratorowany przez Jakuba Koseckiego pokaz splatać będzie te wątki z symbolami władzy, buntu, czy krytyczną analizą relacji z instytucjami dyscyplinującymi.

Toruń

W piątek (26.06) odbędzie się wernisaż Słowa ucieleśnionego w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu, gdzie będzie można zobaczyć prace m.in. Jenny Holzer, Barbary Kruger, Heleny Minginowicz, czy Nory Turato. Ekspozycja prezentuje dzieła artystek, które kwestionują czysto racjonalny charakter języka. W zamian, pokazują one jego feministyczny, zaangażowany społeczno-politycznie wymiar, mocno zakorzeniony w ciele oraz emocjach, jak piszą kuratorki, Marta Smolińska i Natalia Cieślak: „Słowo staje się tu działaniem: bywa szeptem, manifestem, krzykiem. W połączeniu z różnorodnymi mediami – od tekstyliów i haftu, przez neony i media obrazowe, po projekcje wideo i działania interaktywne – nabiera materialności i siły oddziaływania”.

Julia Woronowicz, „Napar na zszargane nerwy”, 2025, fot. dzięki uprzejmości artystki

Warszawa

Od środy (24.06) w galerii lokal_30 będzie można zobaczyć WYtwórczynie, która łączy dwa projekty, Malarki. Herstoria włocławskiego fajansu 1945–1991 Wioli Ujazdowskiej i Wełnogłowe. Kultura mazońska w nowożytnej Polsce Julii Woronowicz. Pierwszy z nich ma charakter badawczo-artystyczny i skupia się wokół upamiętnienia kobiet pracujących w zakładach we Włocławku w czasach PRL-u, ich widzialności oraz wpisaniu ich w szerszy kontekst społeczno-kulturowy. Ponadto, w galerii zobaczymy cykl obiektów malowanych na ceramice, w technice, której artystka uczyła się od pracownic włocławskiej fabryki. Prace przedstawiają owe anonimowe malarki, bez których fajans we Włocławku wyglądałby prawdopodobnie inaczej. Projekt Woronowicz to natomiast kontynuacja wątków tradycji tkactwa oraz kobiecego rzemiosła w twórczości artystki. „Jej prace balansują między realnym dziedzictwem a artystyczną etnofikcją o feministycznym wydźwięku. Obrazy oraz zrealizowane na ich podstawie gobeliny stanowią zachowane do naszych czasów ślady po funkcjonującej od VI do XVII wieku kulturze mazońskiej. Wchodząc w wyobrażony świat Woronowicz przyjmujemy rolę badaczki zagłębiającej się w kolejne warstwy spuścizny materialnej tej żywej fikcji”, można przeczytać w tekście przygotowanym przez kuratorki, Karolinę Majewską-Güde i Agnieszkę Rayzacher.

Piątek (26.05) będzie dniem otwarcia dwóch wystaw w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Jesteś w sercu zmian. Surrealizm i antyfaszyzm oraz Drogi Czarnych wkraczają w Biały Ląd. Pierwsza jest rozwinięciem ekspozycji Aber hier leben? Nein danke. Surrealismus + Antifaschismus (Ale żyć tutaj? Nie, dziękuję. Surrealizm i antyfaszyzm) z monachijskiego Lenbachhaus, stworzona we współpracy z Muzeum Sztuki w Łodzi. Warszawską odsłonę kuratorki Dorota Jarecka i Magda Lipska poszerzyły o wątki wschodnioeuropejskie, migracje artystów i perspektywę Holokaustu, natomiast kurator Paweł Polit z Muzeum Sztuki w Łodzi przygotował część poświęconą kolekcji grupy a.r.. Jesteś w sercu zmian. Surrealizm i antyfaszyzm dzieli się na dwanaście rozdziałów, którymi zespół kuratorski we współpracy z Stephanie Weber, Adrianem Djukiciem i Karin Althaus przestawia, jak poprzez sztukę oraz bezpośrednie zaangażowanie, od wojny domowej w Hiszpanii po ruch oporu w czasie II Wojny Światowej, twórcy i twórczynie sprzeciwiali się zachodniej rzekomej racjonalności, za co płacili prześladowaniami i emigracją. Wojenne wstrząsy stworzyły jednak globalną solidarność, łączącą m.in. Europę, Egipt, USA, Martynikę i Meksyk – dlatego też pokaz rezygnuje z chronologii na rzecz mapy wydarzeń, która przedstawia surrealizm jako międzynarodowy ruch zaangażowany politycznie. Druga ekspozycja, kuratorowana przez Oliwię Bosomtwe, swoim tytułem nawiązuje do obrazu Mariana Bogusza z 1948 roku. Sens tego zdania zostaje odwrócony, aby pokazać na wystawie wyjątkowy sposób, w jaki Polska budowała relacje z Czarnością i Afryką Subsaharyjską w czasie PRL-u. U progu lat 60., w obliczu fali niepodległości w Afryce, Polska Ludowa podjęła współpracę z nowymi państwami. Jej działania były zawieszone między realizacją zimnowojennej strategii politycznej a szczerym zainteresowaniem przemianami na tym kontynencie. Poprzez zestawienie dzieł twórców z Polski i Nigerii, a także etiopskich, sudańskich, czy kenijskich absolwentów rodzimej akademii, przywracana zostaje pamięć o dawnych relacjach, które zostały zapomniane w realiach transformacji ustrojowej.

Maja ∀. Ngom, „Słodki smak inności”, 2020, ceramika, papa asfaltowa, rośliny: Cocos nucifera (palma kokosowa), Rhapis excelsa (palma biczowa), Phoenix roebelenii (daktylowiec niski); dźwięk, papier mâché, światła UV; fot. Anna Zagrodzka

A w niedzielę, w Galerii Pracowni Wschodniej, będzie można zobaczyć efekty dwóch sezonów rezydencji artystycznych Artist do nothing in residence organizowanego przez Sunmedess w marokańskiej Essaouirze.

podsumowuje relacje polsko-marokańskie wytworzone w trakcie i po rezydencji oraz wyobrażenia osób z odległych sobie państw o sobie nawzajem. Duet kuratorski składający się z Dagi Ochendowskiej i Bartłomieja Łuniewicza o pokazie pisze: „Przez dwa zimowe sezony zapraszaliśmy do naszego art hubu w sercu historycznej medyny Essaouiry artystki i artystów z Polski, proponując im formułę pobytu na pograniczu rezydencji i wakacyjnego wyjazdu. Przewrotnie zachęcaliśmy ich do «nicnierobienia», kusząc tym, czego zimą najbardziej brakuje w Europie – słońcem, oceanem i czasem”.

Do końca lipca w GaleriiXX1 można oglądać wystawę Arkadiusza Karapudy Epigrafomania tworzoną we współpracy kuratorskiej z Mateuszem Salwą oraz Elizą Nadulską. Artysta w prezentowanym malarstwie i instalacji bada napięcia na styku słowa i obrazu, ale bawi się formą, gdyż precyzyjnie malowane litery funkcjonują jako obrazy, ale od odbiorcy zależy, czy będzie je oglądać, czy odczytywać. „Paradoksalnie jednak, namalowane słowo jest zarazem napisane, co zarówno podważa zasadę mimesis, zgodnie z którą obraz różni się od swego modelu, jak i stanowi spełnienie ideału naśladownictwa – oto powstaje wizerunek tożsamy ze swoim pierwowzorem”, pisze Salwa.

1
Krytyka 06.08.2021

O korzyściach z ruinofilii. 19. edycja festiwalu Survival

Aleksy Wójtowicz

Wrocław

26 czerwca (piątek) odbędzie się kolejna edycja Przeglądu Sztuki Survival, usytuowany w tym roku w dawnej Klinice Psychiatrii i Chorób Nerwowych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Hasło przewodnie, Palec w sercu, nawiązuje do przeszłości wrocławskiej medycyny, stając się jednocześnie przyczyną do dyskusji o dzisiejszych problemach, m.in. takich jak zdrowie psychiczne czy dezinformacja. Program Survivalu, poza wystawą, w której bierze udział kilkadziesiat prac twórczyń i twórców, przewiduje panele dyskusyjne, wykłady, spacery, działania performatywne, oprowadzania dla różnych grup wiekowych oraz warsztaty.

Tego samego dnia w Muzeum Architektury we Wrocławiu otwiera się wystawa SPLOTY. Barbara Brukalska, Helena Syrkus i sieci modernizmu kuratorowana przez Małgorzatę Jędrzejczyk i Aleksandrę Kędziorek. Zaprezentowany zostanie dorobek dwóch architektek, Barbary Brukalskiej i Heleny Syrkus, poprzez fotografie, rysunki, projekty oraz niepublikowane dotąd filmy. Ich biografie splecione z historią XX wieku to punkt wyjścia do głębszej refleksji nad relacyjną naturą architektury wobec ludzi i ich idei. Historie twórczyń łączą się ponownie we współczesnych pracach stworzonych z myślą o tej ekspozycji: utworze dźwiękowym Barbary Kingi Majewskiej oraz tkaninie Alicji Bielawskiej.

Idź do oryginalnego materiału