2. sezon "Peacemakera" pozostało lepszy, a gwiazdy mówią nam, czyja to zasługa. "On jest geniuszem"

serialowa.pl 5 godzin temu

Choć James Gunn jest wyjątkowo zapracowanym filmowcem, każdy kolejny projekt, pod którym się podpisuje, okazuje się sukcesem. Oto co mówią gwiazdy 2. sezonu „Peacemakera” o sposobie jego pracy.

Przed premierą 2. sezonu serialu „Peacemaker” spotkaliśmy się z częścią obsady nowej odsłony superbohaterskiego hitu HBO Max od Jamesa Gunna („Superman”). Gwiazdy nie szczędziły słów pochwały względem nowego głównodowodzącego DCU Studios – i miały ku temu sporo powodów. Oto czemu aktorzy wprost określają Gunna mianem „geniusza”.

Peacemaker sezon 2 – James Gunn chwalony przez ekipę

Dużo dobrego o twórcy i showrunnerze „Peacemakera” mieli do powiedzenia Freddie Stroma i Danielle Brooks wcielający się kolejno w Adriana Chase’a/Vigilante i Leotę Adebayo. Aktorzy przekonują, iż Gunn należy do rzadkiego rodzaju filmowców, którzy mają przygotowaną gotową odpowiedź w kwestii każdego z etapów realizacji produkcji – i to na wielu pionach. Takie poświęcenie pracy sprawia, iż gwiazdy ufają mu bezgranicznie odnośnie tego, czego ten wymaga od nich przed kamerą.

Stroma: Po pierwsze, James jest geniuszem. Naprawdę. Wie, czego chce w każdym aspekcie, od kostiumów, przez oświetlenie, po dialogi. Jest niesamowicie skupiony i potrafi podejmować decyzje. O wiele łatwiej jest pracować z kimś takim. Czuję, iż nauczył mnie wiele o dyscyplinie i poziomie dyscypliny, którego oczekuje i wymaga. Myślę, iż dzięki temu stałem się lepszym aktorem. Już wcześniej podchodziłem do tego profesjonalnie, ale obserwowanie jego pracy sprawiło, iż ten poziom jeszcze wzrósł.

Brooks: Tak, myślę, iż osiąga się taki poziom, kiedy reżyser wkłada tyle pracy, a ty po prostu musisz nieustannie się doskonalić i mieć do niego zaufanie. Dzięki temu czujesz się swobodnie przed kamerą. Ufasz wszystkim wskazówkom, które ci daje. Nigdy nie są one dezorientujące. Zawsze są bardzo konkretne. I prawie zawsze od razu wiem, co ma na myśli, kiedy coś mówi. To sprawia, iż czujesz się zrelaksowany i nie musisz oceniać się po fakcie.

John Cena i James Gunn na planie 2. sezonu serialu „Peacemaker” (Fot. HBO Max)

W podobnym tonie wypowiedział się David Denman, czyli ekranowy Keith z 2. sezonu „Peacemakera”, który ma tę przewagę nad poprzednimi rozmówcami, iż zna się z Gunnem od kilku dekad. Dzięki takiej perspektywie aktor mógł dostrzec, w jaki sposób jego przyjaciel dojrzał i udoskonalił się jako filmowiec.

— Myślę, iż on teraz czuje się o wiele lepiej w swojej skórze niż wcześniej. Sukces, który odniósł, daje mu pewność siebie, przekonanie, iż jego głos jest słuszny, iż to, co robi, jest słuszne, i myślę, iż takie potwierdzenie tego pomaga każdemu artyście bardziej zaufać sobie. Dostał klucze do królestwa – jest w stanie spełnić swoje dziecięce marzenie, gdy czytał te wszystkie komiksy. Niesamowite jest widzieć to, jak teraz może je przekształcić w filmy. Jako jego przyjaciel, niesamowicie jest patrzeć, jak dostaje te możliwości, a potem je wykorzystuje, wiecie, radzi sobie tak dobrze. Bardzo się cieszę z jego powodu – podsumował Denman.

Serialowa widziała już większość nowych odcinków „Peacemakera”. Na całość tej serii złożyło się osiem odcinków, które będą pokazywane po jednym co tydzień. jeżeli jesteście ciekawi naszej opinii, znajdziecie ją tutaj: „Peacemaker” sezon 2 – recenzja.

Jeśli z kolei chcecie poznać jeszcze więcej kulis na temat serialu, koniecznie sprawdźcie, jak wyglądały wyjątkowo trudne przygotowania Denmana do roli brata Peacemakera. A gdzie adekwatnie leży największa różnica między pierwszą a drugą odsłoną serialu? Gwiazdy zdradziły nam, co wyróżnia 2. sezon „Peacemakera” względem świetnie przyjętej debiutanckiej odsłony.

Peacemaker sezon 2 – odcinki w piątki na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału