Wyjście do kina to nie tylko popcorn, wygodny fotel i wyczekiwana premiera, ale też szansa na małą przygodę. Czasem to, co najciekawsze, wcale nie zaczyna się na ekranie, ale na sali albo choćby już w kolejce po bilety. Bywają sytuacje, gdy film schodzi na drugi plan, bo emocje sięgają zenitu bez żadnych efektów specjalnych. Na przykład jedni zasypiają na wymarzonym seansie, inni muszą przejść prawdziwą misję, żeby kupić wejściówki, a jeszcze inni okazują się jedynymi widzami na całej sali.