Festiwal Klocków (21–22 marca) przyciągnął tysiące osób – od najmłodszych budowniczych, przez fanów AFOL, po kolekcjonerów i profesjonalnych twórców makiet. Obok ogromnych dioram na setkach metrów kwadratowych, stoisk z nowościami LEGO i gwiazd programu LEGO Masters, niewielkie, ale wyjątkowo klimatyczne stanowisko Maksymiliana stało się jednym z najczęściej fotografowanych punktów imprezy.

Młody poznaniak pokazywał zarówno prace, które od miesięcy krążą po TikToku, Instagramie i innych platformach, jak i zupełnie nowe ujęcia – dramatyczne, filmowe kadry z figurek LEGO osadzonych w naturalnych, plenerowych sceneriach: błocie, mokrych liściach, trawie, kamieniach, dymie i ogniu. Publiczność mogła po raz pierwszy kupić limitowane wydruki kolekcjonerskie w różnych formatach – od klasycznych A4 po większe, oprawione edycje.
Największe poruszenie wywołał jednak fakt, iż w niedzielę 22 marca (tuż po zamknięciu targów) Maksymilian upublicznił na swoich kanałach społecznościowych kilkuminutowy film zza kulis najnowszej sesji fotograficznej. Materiał pokazuje krok po kroku, jak powstają te „hollywoodzkie” kadry – bez Photoshopa, bez AI, bez studyjnego oświetlenia i drogiego sprzętu.
Widać na nim m.in.:
- budowanie mini-scenografii z patyków, liści i kamieni znalezionych w lesie,
- używanie sprężonego powietrza do imitowania wiatru i pyłu,
- delikatne podpalanie małej ilości materiałów łatwopalnych (pod ścisłą kontrolą) dla efektu ognia i dymu,
- polewanie wodą figurek i podłoża, by uzyskać błoto i krople,
- pracę wyłącznie przy naturalnym świetle – najczęściej o świcie lub tuż przed zachodem słońca.
„Chciałem pokazać, iż to naprawdę nie jest magia i nie trzeba mieć 30 tysięcy złotych na sprzęt. Wystarczą klocki, które prawie każdy ma w domu, trochę cierpliwości i dużo prób” – skomentował Maksymilian
Przypomnijmy: zaledwie w listopadzie 2024 roku dwie fotografie Ciszaka poszły na charytatywnej aukcji w szkole „Otwarte Drzwi” za kwoty przekraczające 400% ceny wywoławczej. Rok później (w 2025) zadebiutował na Festiwalu Klocków, ale dopiero tegoroczna edycja pozwoliła mu zaprezentować pełnowymiarowe stoisko i rozpocząć regularną sprzedaż wydruków.
Znany poznański artysta Maciej Mańkowski, który już wcześniej chwalił prace nastolatka, po weekendzie napisał krótko: „Świetny krok naprzód – od internetowego fenomenu do realnego spotkania z publicznością. Brawo”.
Stoisko Maksymiliana Ciszaka na MTP 2026 udowodniło, iż prawdziwa kreatywność nie potrzebuje wielkiego budżetu – wystarczy dobry pomysł i umiejętność spojrzenia na zwykłe klocki LEGO jak na bohaterów epickiej opowieści science-fiction. Sądząc po tłumach, które robiły sobie zdjęcia z wydrukami i prosiły o autograf, to dopiero początek znacznie większej drogi młodego artysty z Poznania.














