14 maja to na festiwalu w Cannes nasze narodowe święto. Co się tam dzieje?
Zdjęcie: Paweł Pawlikowski w ciemnej marynarce, z siwiejącymi włosami, na tle tłumu w Cannes
Za nami pierwsze seanse, spotkania, niekończące się dyskusje o filmach i jeszcze dłuższe wyczekiwanie w kolejkach na kolejne projekcje festiwalu w Cannes. Kapryśną pogodę i trudności z rezerwacją biletów wynagradza jednak absolutnie wyjątkowe wydarzenie. Jak żartobliwie mówi się już w gronie krytyków z Polski, 14 maja to na Lazurowym Wybrzeżu nasze narodowe święto. Już dziś we francuskim Grand Théâtre Lumière swoją premierę będą miały aż dwie produkcje z mocnym polskim akcentem.
















