Policjanci z Mokotowa zatrzymali w piątek 9 października 14-latka z nożem na Ursynowie. Chłopiec przyszedł z nim do szkoły podstawowej, w plecaku miał też 11 petard hukowych. Najbardziej niepokoi jednak to, co wygrawerowano na ostrzu.
Stołeczna policja poinformowała o zatrzymaniu w piątkowym komunikacie. Funkcjonariusze zareagowali od razu po sygnale o zagrożeniu bezpieczeństwa na terenie placówki i na miejscu zastali ucznia z nożem z ukrytym ostrzem.
Do komunikatu dołączono zdjęcie narzędzia. Widać na nim wyraźnie wygrawerowany napis “śmierć społeczniakom”. Po serii ataków w szkołach na Mazowszu te słowa brzmią wyjątkowo złowrogo. Rodzice nie kryją niepokoju.
14-latek z nożem na Ursynowie wpadł dzięki pedagogowi
Jak przekazała w rozmowie z Wirtualną Polską rzeczniczka komendy rejonowej Marta Haberska, sygnał wyszedł od pedagoga szkolnego. To właśnie on dał znać funkcjonariuszom, iż jeden z uczniów ma przy sobie nóż i może stanowić zagrożenie. Reakcja była natychmiastowa.
Na miejsce pojechali policjanci z wydziału do spraw nieletnich. Zatrzymali 14-latka jeszcze na terenie szkoły, zanim doszło do czegokolwiek groźnego. Rzeczniczka doprecyzowała, iż chodzi o jedną ze szkół podstawowych na Ursynowie. Jej nazwy nie podano.
Nastolatek nie stawiał oporu. Według policji nie był agresywny w trakcie zatrzymania i nikomu nie groził. Nie zmienia to jednak jego sytuacji.
Sprawa ucznia z Ursynowa trafi do sądu rodzinnego
Policja przypomina, iż samo posiadanie takich narzędzi przez nieletnich jest wykroczeniem. W sprawie realizowane są dalsze czynności, a kiedy się zakończą, dokumenty trafią do sądu rodzinnego. To on zdecyduje o dalszym losie chłopca.
Zatrzymanie na Ursynowie to część szeroko zakrojonej akcji służb. W sieci od kilku dni krążyło hasło “krwawego piątku”, który miał być kulminacją ataków nastolatków na szkoły. W piątek rano policja próbowała uspokoić rodziców.
Ponad 10 tysięcy skontrolowanych szkół i kolejne zatrzymania
Mundurowi przyznają przy tym, iż monitorują internet i sprawdzają każdy sygnał. Do godziny 9 skontrolowali ponad 10 tysięcy szkół w całym kraju i w tym czasie zatrzymali 10 osób. Lista jest długa.
Jest na niej 16-latek ze Szczytna, który nagrał i rozpowszechnił film z groźbami ataku na konkretne osoby w szkole. Na warszawskim Bemowie zatrzymano 13-latka. Chłopiec miał wrzucić na klasową grupę zdjęcie noża i grozić innemu uczniowi. Tłumaczył się głupotą.
W Ełku policjanci zatrzymali z kolei 17-latka w związku z wpisem w internecie dotyczącym ataku na uczniów. Czynności z jego udziałem wciąż trwają.
Część szkół na Mazowszu odwołała piątkowe lekcje. W pozostałych wprowadzono wzmożone środki bezpieczeństwa, w tym kontrole policji i straży miejskiej. Atmosfera jest napięta.
Przypomnijmy, iż w czwartek 8 października 15-latek zaatakował w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach. Ranił trzy osoby, a 37-letnia pracownica placówki zginęła.
Dzień wcześniej, 7 października, 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Usłyszał już zarzuty, w tym usiłowania zabójstwa wielu osób z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Grozi mu dożywocie.













