103. rocznica powołania I Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech. Uroczystości w Opolu

doxa.fm 11 godzin temu
Fot. Radio Doxa

Msza św. w opolskiej katedrze, apel pamięci, salwa honorowa i złożenie kwiatów pod Pomnikiem Bojownikom o Polskość Śląska Opolskiego. W Opolu upamiętniono 103. rocznicę powołania Dzielnicy I Związku Polaków w Niemczech.

– Związek Polaków w Niemczech, a w szczególności powołanie pierwszej dzielnicy to fundament tożsamości i historii Opola, to fundament tożsamości i historii Opolszczyzny i Polski. Spotykamy się tutaj, by uczcić tych, którzy mieli odwagę w bardzo trudnych czasach, by powiedzieć, iż jesteśmy Polakami. Stworzyli organizację, która miała wymiar polityczny, wymiar kulturalny, wymiar gospodarczy, wydawniczy. Podkreślali, jak ważna jest łączność z Polską, miłość do ojczyzny. Dzisiejsza uroczystość to nie tylko lekcja historii, to przede wszystkim zobowiązanie, iż będziemy pamiętać, iż będziemy budować silną Polskę ponad podziałami i iż będziemy przestrzegać pięć prawd Polaków, które są dla nas drogowskazem, zwłaszcza w tak trudnych, nieprzewidywalnych czasach – mówi Tomasz Kostuś, poseł Koalicji Obywatelskiej.

– To jest bardzo ważna data. Okres, który wspominamy był bardzo ciężki dla Polaków i ludzie mieszkający tu na Opolszczyźnie musieli wykazać się determinacją. Osoby takie jak Lehr, Kania, Osmańczyk, to są osoby nie tylko z nazw ulic opolskich, tylko to są osoby, o których powinniśmy zdecydowanie pamiętać. W tym okresie Opolszczyzna była bastionem polskości, z tego względu, iż w tym okresie trzeba było naprawdę dużej odwagi, żeby coś takiego robić, jak oni to robili. Oni nie walczyli bronią, walczyli oświatą, walczyli kulturą, co jest niezmiernie ważne dla nas wszystkich – podkreśla Sławomir Gradzik, wicewojewoda opolski.

– Powinniśmy pamiętać o tym, iż 103 lata temu powiedzieć jestem Polakiem tutaj w Opolu nie było takie łatwe. Wspominamy dzisiaj tych wszystkich, którzy tworzyli pierwszą dzielnicę w Związku Polaków w Niemczech, którzy tworzyli tutaj szkoły, spółdzielnie, harcerstwo, którzy dbali o polskość na tych ziemiach, (a potem po wybuchu II wojny światowej płacili często życiem, obozami koncentracyjnymi. Dzisiaj najważniejszy jest ten pierwiastek edukacyjny. Dzisiaj musimy dbać, żeby młode pokolenie wspominało tamte czasy, żeby miało wiedzę – mówi Zbigniew Kubalańca, wicemarszałek województwa opolskiego.

– Pamięć jest, jak się zwykło mówić, strażniczką historii. To ważne, żeby pamiętać o wydarzeniach sprzed 100 laty. Szczególnie, iż one mają w przypadku Dzielnicy I wymiar taki bardzo lokalny. To znaczy ludzie, działacze, którzy tworzyli wtedy dzielnicę pierwszą to byli nasi sąsiedzi. To byli mieszkańcy podopolskich miejscowości, samego miasta, w których nigdy nie zginęła miłość do polskości, do ojczyzny, do tożsamości narodowej i którą tę miłość właśnie chcieli kultywować poprzez wspólną kulturę, poprzez kultywowanie języka, tradycji polskich i dążenie do tego, aby w końcu na tych ziemiach powróciła państwowość polska. Dlatego niezwykle ważne jest wspominanie tego i my to od wielu, wielu lat w naszym mieście robimy – dodaje Łukasz Sowada, wiceprezydent Opola.

– Co roku powtarzamy nasze uroczystości, bardzo piękne, ale najważniejsze jest to, żeby pielęgnować to dziedzictwa Rodła, przekazywać młodym pokoleniom i składać hołd ludziom spod znaku Rodła, którzy tą swoją postawą zapisali się na kartach historii naszego miasta i regionu. Dlatego każdego roku przypominamy różnych działaczy Związku Polaków w Niemczech, którzy byli związani z pierwszą dzielnicą i z naszym miastem. W tym roku przypominamy postać Jana Klicha. Wystawa, którą otworzyliśmy na rynku powstała na podstawie publikacji wspomnień Jana Klicha, które jego córka, pani Eugenia Stachowiak zdeponowała do zbiorów Muzeum Śląska Opolskiego. Opublikowanie tego maszynopisu wspomnień to było marzenie Klicha i cieszę się, iż udało nam się tego dokonać – mówi Katarzyna Mazur-Kulesza, prezes Stowarzyszenia Rodło Opole.

Wydarzeniu towarzyszyło otwarcie wystawy poświęconej Janowi Klichowi, jednemu z działaczy Dzielnicy I Związku Polaków w Niemczech, którą można oglądać na opolskim rynku do końca marca, a także uroczyste nadanie tytułu Zasłużonego Obywatela Opola prof. Janinie Hajduk-Nijakowskiej.

– To jest dla mnie wzruszające uczucie, bo 26 lat temu taki sam tytuł, Zasłużonego Obywatela Opola, dostała moja mama, czyli idę jej tropem. Poza tymi wzruszeniami, to mam takie poczucie obowiązku, iż trzeba kultywować tą działalność, którą się robiło, popularyzować sprawę regionu, Rodłaków – opowiada Janina Hajduk-Nijakowska.

– Istotne i warte podkreślenie jest to, iż Związek Polaków w Niemczech, jakby nie było stowarzyszenie grupujące ludzi niebogatych, bez majętnych sponsorów, zdecydowało się wyłożyć środki na etat dla człowieka znajmującego się właśnie działalnością kulturalno-oświatową. I to jest takie podkreślenia bardzo chyba wyraźne, jakie były priorytety, w czym upatrywano wówczas możliwości działania. Kiedy wspominałem, kiedy te jego pamiętniki, jak to w domu mówiono, to mam taką refleksję – wszyscy znają staropolskie, cudze chwalicie swego nie znacie. Tymczasem ta działalność była przykładem tego, iż znamy swoje i jesteśmy dumni i chwalimy się tym – mówi Dariusz Stachowiak, wnuk Jana Klicha.

Związek Polaków w Niemczech został założony 27 sierpnia 1922 roku w Berlin i działał do wybuchu II wojny światowej. Pierwsza dzielnica z siedzibą w Opolu obejmowała początkowo Górny, a następnie Dolny Śląsk. Symbolem Związku stało się Rodło, zaprojektowane w 1933 roku przez Janinę Kłopocką. W 1938 roku, podczas I Kongresu Polaków w Niemczech, uchwalono „Pięć prawd Polaka”, które stały się fundamentem ideowym organizacji. Po wybuchu wojny Związek został zdelegalizowany przez władze III Rzeszy, a wielu działaczy było aresztowanych, więzionych i mordowanych.

Tomasz Kostuś:

Sławomir Gradzik:

Zbigniew Kubalańca:

Łukasz Sowada:

Katarzyna Mazur-Kulesza:

Janina Hajduk-Nijakowska:

Dariusz Stachowiak:

Autor: Anna Kurc

Idź do oryginalnego materiału