Koncert "Nie ma jak u mamy" miał dla zespołu Pectus szczególnie osobisty wymiar. Bracia nie tylko pojawili się na scenie z dedykowanym repertuarem, ale zaprosili do udziału także swoją mamę. Nie zabrakło wspomnień z dzieciństwa, opowieści o rodzinnych wartościach i wzruszających słów o tym, jak wygląda życie rodzica obserwującego karierę swoich dzieci.