Świąteczna polska komedia już w kinach! Naprawdę rozgrzewa serca i przywraca wiarę w miłość

glamour.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Fot. materiały prasowe


Zimowy Toruń, skrzące się jarmarki i historie, które splatają się jak świąteczne lampki. „Piernikowe serce” z Olgą Bołądź i Stefanem Pawłowskim to jedna z najcieplejszych premier sezonu.

„Piernikowe serce”, czyli świąteczna premiera w malowniczym Toruniu

Do kin trafiła świąteczna komedia romantyczna „Piernikowe serce” w reżyserii Piotra Wereśniaka. To ciepła, wielowątkowa opowieść osadzona w zimowym Toruniu, pełna światełek, jarmarcznego klimatu i rodzinnych emocji. Choć film korzysta z klasycznych elementów bożonarodzeniowych historii, robi to w sposób, który stawia na uczucia i ludzkie dylematy, a nie wyłącznie na świąteczny lukier.

Historie, które splatają się w jedno serce

Centralnym wątkiem jest powrót Justyny (Olga Bołądź) i Czarka (Stefan Pawłowski) do rodzinnego miasta. Po latach muszą zmierzyć się z tym, co zostało niewypowiedziane, a ich powrót staje się okazją do nowego początku. Równolegle obserwujemy Dagmarę, która po śmierci ojca walczy o realizację jego marzenia i próbuje otworzyć własną kawiarnię, choć rzeczywistość stawia przed nią kolejne przeszkody. Humor i niespodziewane zwroty akcji wprowadzają natomiast Samanta (Barbara Kurdej-Szatan) i Paweł (Piotr Głowacki), których energiczne relacje rozjaśniają ekran.

„W tym filmie jest wielowątkowość” – mówi Stefan Pawłowski

W rozmowie dla radiowej Jedynki Stefan Pawłowski podkreślił, iż „Piernikowe serce” łączy ze sobą różne perspektywy i tematy, charakterystyczne dla świątecznych historii: „W tym filmie jest ta wielowątkowość, która jest dosyć popularna w filmach świątecznych. Dodatkowa jego wartość tkwi również w wielotematyczności tego filmu, mianowicie mamy realne, poważne problemy u bohaterów, z którymi muszą się zmierzyć” – mówi. Zwrócił też uwagę na wizualną stronę produkcji, która podkreśla jej nastrojowość.

Miłość w wielu odsłonach

Choć „Piernikowe serce” to klasyczna komedia romantyczna, pytania o uczucia są w niej potraktowane z wyjątkową delikatnością. Film pokazuje zarówno pierwszą, nieśmiałą miłość, jak i tę dojrzałą, wymagającą walki i uważności. W rozmowie dla radiowej Jedynki Pawłowski podkreślał: „Myślę, iż o miłość zawsze warto walczyć, czy to w przypadku młodych o tę pierwszą miłość, czy trochę starszych, u których wdarła się rutyna albo są jakieś poważne problemy. (…) Ten film jest o wielu rodzajach miłości i o próbie odbudowania miłości, zdobycia nowej i pierwszej miłości, a także odkurzenia tej starszej”.

Gdzie oglądać „Piernikowe serce”?

Film trafił do kin 28 listopada 2025 roku, otwierając sezon świątecznych premier. To propozycja idealna dla widzów, którzy szukają czegoś lekkiego, ciepłego, ale niepozbawionego ważnego przesłania. To opowieść o uczuciach, relacjach i odwadze, by zaczynać od nowa.

View oEmbed on the source website
Idź do oryginalnego materiału