Pięć lat milczenia. Pięć lat oczekiwań. I ani jednej próby odcinania kuponów od własnej legendy. Evanescence wracają z albumem, który nie brzmi jak rozpaczliwa walka o uwagę. "Sanctuary" pokazuje, iż Amy Lee wciąż potrafi zamieniać emocjonalne rany w wielkie rockowe hymny.