Ogień w gardle to druga książka hiszpańskiej pisarki Beatriz Serrano, która zadebiutowała bestsellerowym Ogrodem rozpaczy ziemskich. Dwie części skupiają się na eksplorowaniu życia wewnętrznego kobiet, a trzecia…odpina wrotki.
Matka Blanki odeszła, kiedy dziewczynka była mała. Wyjechała na wakacje tak samo jak ojcowie wychodzą po papierosy nigdy nie wróciła. Dziewczyna przeżywa nastoletnie lata sama, rozmawiając głównie z przyjaciółkami z Internetu — podobnymi do niej zbuntowanymi gotkami. Nie wie, co stało się z jej matką, dopóki w dniu osiemnastych urodzin nie dostaje jej dziennika.
Fot. Wydawnictwo ZnakOgień w gardle to książka bardzo nierówna. Pierwsza część opowiada o dorastaniu Blanki, która ze względu na odejście matki zamyka się w sobie, ukrywa prawdziwe emocje i żyje głównie w Internecie. Druga część to wpisy dziennika matki z czasów przed odejściem. Z nich dowiadujemy się, jakie emocje przeżywała kobieta zamknięta w domu z dzieckiem, poznajemy jej motywacje i obawy. Trzecia część to z kolei…dziwna opowieść o ucieczce z domu Blanki i założeniu przez nią sekty.
Wgłębienie się w stany emocjonalne obu kobiet – nastoletniej i dojrzałej – są fascynujące, napisane lekko i trafnie. Intryguje nas, dlaczego matka Blanki odeszła i dlaczego nic się o niej nie mówi. Potem stopniowo odkrywamy zupełnie inną, zatajoną przed dziewczyną perspektywę. To piękna i kompleksowa opowieść o sytuacji kobiet, ich życiu wewnętrznym i sprawczości.
Trzecia część pasuje do tej opowieści jak pięść do nosa. Nagle powstaje opowieść drogi, w której głównymi bohaterkami są: Blanka traktowana jak czyniąca cudy święta, jej dwie koleżanki z Internetu oraz dorosły mężczyzna, który w sieci udawał nastolatkę. Kombinacja jest dziwaczna, nie porusza wystarczająco wątku zmyślonej tożsamości i przedstawia zupełnie inny klimat opowieści. Tytułowy ogień w gardle, rzekoma moc czynienia cudów Blanki, to najmniej interesująca część książki.
Gdybym mogła coś zmienić, usunęłabym trzecią część książki. Bez niej Ogień w gardle byłby niemal idealną, czułą opowieścią o kobiecości i bogatym życiu wewnętrznym. Zmiana tonu jest rozrywkowa, momentami choćby zabawna, ale po prostu nie pasuje do całości. To również najmniej rozwinięta część fabuły, która dzieje się gwałtownie i powierzchownie.
Niemniej jednak, powieść sprawiła, iż sięgnęłam po debiutancki Ogród rozpaczy ziemskich, a Serrano trafia na moją listę obserwowanych autorów. Z całą dziwnością, jaką mieści w sobie Ogień w gardle, jest to wartka i przejmująca opowieść – a czy obok takiej książki można przejść obojętnie?
Powyższy tekst powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Znak. Dziękujemy!





