"Nie mogliśmy zrozumieć, jak to jest możliwe". Ujawniamy nieznane fakty w sprawie afery podkarpackiej

wiadomosci.onet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Akcja CBŚP w klubie go-go


— Polska policja wykorzystywała agencje towarzyskie ukraińskich gangsterów do pracy operacyjnej. Pracujący pod przykrywką funkcjonariusze "legendowali" się w tych lokalach, czyli przez kontakt z braćmi Rysicz uwiarygadniali się w środowisku przestępczym. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, iż państwo polskie miało swoje domy publiczne — mówi w programie "Kulisy Spraw" Janusz Schwertner o wspólnym śledztwie Onetu i Gońca.
Idź do oryginalnego materiału